Sprawa dotyczyła wniosku o dostęp do informacji publicznej. Wnioskodawca wystąpił do powiatowego inspektora sanitarnego o udostępnienie protokołów kontroli w jednej z restauracji.
Czego dotyczył spór
Inspektor odmówił udostępnienia ich. Stwierdził, że stanowią tajemnicę chronioną. Powołał się na oświadczenia przedsiębiorców prowadzących restaurację, w których nie wyrazili oni zgody na udostępnienie protokołów kontroli. Jako podstawę urzędnicy wskazali art. 5 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej i art. 29a ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
Mężczyzna nie dał za wygraną. Organ odwoławczy początkowo przyznał mu rację. W jego ocenie to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek wykazania, że zastrzeżone przez niego informacje wpisują się w definicję tajemnicy przedsiębiorstwa. Dlatego organ pierwszej instancji powinien wyjaśnić, czy żądane przez wnioskodawcę dokumenty zawierają informacje, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. Niewystarczające jest powołanie się na tajemnicę przedsiębiorcy bez szczegółowego jej określenia. Organ powinien przeprowadzić postępowanie dotyczące wyłączania przedmiotu informacji. Powinno ono znaleźć odbicie w aktach. Tymczasem nie ma w nich takich informacji.
Organ pierwszej instancji zajął się znów sprawą. Ustalił, że w protokole są informacje dotyczące m.in. rozwiązań organizacyjnych, funkcjonalnych, technologicznych, procesów produkcji itp. Dane te były opatrzone adnotacją, że nie mogą być udostępniane, gdyż stanowią tajemnicę chronioną.
Powiatowy inspektor znów odmówił udostępnienia informacji. W jego ocenie mają one dla przedsiębiorców wartość gospodarczą, i to nie tylko dlatego, że zostały zastrzeżone. Urzędnicy odwołali się do orzecznictwa, które przyjmuje, że tajemnicę przedsiębiorstwa mogą stanowić dane, co do których przedsiębiorca podjął działania w celu zachowania ich poufności. W decyzji podkreślono, że w każdym z protokołów są informacje, co do których przedsiębiorca podjął działania w celu ich ochrony.