Warsztaty samochodowe, firmy montujące urządzenia chłodnicze, a także ich pracownicy będą musieli mieć specjalne certyfikaty. Bez nich za trzy miesiące nie będą mieć prawa dotknąć się do czynników chłodniczych, które są np. w klimatyzacjach, chłodniach i pompach ciepła.
Taki wymóg wprowadza nowa ustawa o substancjach zubażających warstwę ozonową, która w piątek 10 lipca wchodzi w życie. Już powinny ruszyć szkolenia oraz egzaminy dla przedsiębiorców i ich pracowników.
– Ustawa bez rozporządzeń wykonawczych pozostaje martwym prawem. Wciąż nie ma np. rozporządzenia wskazującego formalnie jednostkę certyfikującą (Urząd Dozoru Technicznego) i umożliwiają urzędom przygotowanie się i wydawanie certyfikatów dla przedsiębiorców oraz ich personelu – mówi Grzegorz Gontarz, dyrektor Krajowego Forum Chłodnictwa.
Posypią się kary
Nie wiadomo, kiedy minister gospodarki wyda takie rozporządzenie. Tymczasem, jeżeli za trzy miesiące pracownik serwisu klimatyzacji i przedsiębiorca prowadzący taką działalność nie będą mieli nowych certyfikatów, to narażą firmę na kary. Przedsiębiorca zapłaci do 3 tys. zł za brak uprawnień pracownika i do 10 tys. zł, gdy sam nie będzie miał certyfikatu.
– Jeżeli nie ma przepisów wykonawczych pozwalających działać zgodnie z ustawą, kary nie powinny być nakładane – mówi Jakub Dąbrowski z kancelarii Linklaters.