Urlopy pracowników mogą zdezorganizować pracę w zakładzie. Warto zawczasu zorganizować system zastępstw.
Przemyślane udzielanie urlopów
Oprócz kilku wyjątków to pracodawca ma decydujący głos, kiedy podwładny skorzysta z urlopu. Dotyczy to zarówno wypoczynku zgodnie z planem, jak i bez niego. Gdy w firmie układany jest plan wykorzystania dni urlopu, przełożony jedynie bierze pod uwagę wnioski etatowców (art. 163 § 1 k.p.). Jeśli takiego planu nie ma, ustala termin wolnego po porozumieniu z pracownikiem (art. 163 § 11 k.p.).
W pierwszym przypadku szef ma zatem większą swobodę niż wtedy, gdy w firmie brakuje planu urlopów. Jednak nawet konieczność dojścia do porozumienia z podwładnym w kwestii terminu wypoczynku nie oznacza, że trzeba zaakceptować propozycję etatowca. Jeśli szef ją odrzuci, zatrudniony nie będzie mógł rozpocząć urlopu, ponieważ niezbędna jest do tego zgoda pracodawcy. Nie dotyczy to jedynie czterech dni wolnych na żądanie.
Zatem organizując pracę w sezonie urlopowym, pracodawca powinien pamiętać, że to przede wszystkim od niego zależy, kto i kiedy skorzysta z wypoczynku. To rolą szefa jest podejmowanie decyzji odnośnie do wolnego, aby nie doszło do dezorganizacji pracy.
Pomocne jest też wcześniejsze opracowanie systemów zastępstw, czyli dokładne określenie i poinformowanie podwładnych, kto czyje obowiązki przejmie. Nie tylko ułatwi to planowanie pracy w wakacje, ale też wpłynie na wnioskowanie przez podwładnych o wolne w terminach zgodnie z systemem zastępstw.