Do funkcjonujących przedsiębiorstw można już dotrzeć tylko poprzez powszechne akcje informacyjne organizowane czy to przez Ministerstwo Gospodarki czy też przez organizacje zrzeszające przedsiębiorców, czy w końcu media, szczególnie te branżowe. Podmioty te powinny w sposób odpowiedzialny potraktować to zadanie. Nie chodzi tu tylko o informacje o procedurach restrukturyzacyjnych, lecz o samych potrzebach i możliwościach związanych z realną, ekonomiczną restrukturyzacją z wykorzystaniem dostępnej pomocy publicznej, środków z UE, czy w końcu rynkowych instrumentów finansowych (np. kredytów). Przy odpowiednim wykorzystaniu mogą przynosić pożądane efekty naprawcze. Pamiętać przecież należy starą zasadę ekonomii, że każde, nawet dochodowe przedsiębiorstwo potrzebuje nieustannej restrukturyzacji i poprawy funkcjonowania.
Doradca pierwszego kontaktu
Wiedza o zarządzaniu przedsiębiorstwami i przeprowadzaniu świadomych, zaplanowanych restrukturyzacji jest bardzo złożona i często przedsiębiorca nie będzie w stanie samodzielnie wyjść z trudności finansowych. W takiej sytuacji konieczne jest wsparcie specjalistów. Jeżeli człowiek choruje, szczególnie gdy widzi, że choroba sama nie ustąpi, idzie do lekarza. Czy przedsiębiorca wie, gdzie ma się zwrócić, gdy jego przedsiębiorstwo choruje? W najlepszym razie wybierze profesjonalistę (radcę prawnego, adwokata), ewentualnie firmę konsultingową, która specjalizuje się w tej materii. Oba te warianty w praktyce są przeznaczone dla dużych podmiotów, wiążą się bowiem ze znacznymi wydatkami, a prawnikom brakuje przy tym odpowiedniej wiedzy ekonomicznej. W zamyśle ustawodawcy to właśnie doradca restrukturyzacyjny powinien stać się lekarzem pierwszego kontaktu dla chorującego przedsiębiorstwa. Przedsiębiorca powinien być jednak świadom, że gdy „zachoruje", nawet niezbyt poważnie, powinien pójść do „lekarza" (musi wiedzieć w ogóle, że taki „lekarz" w ogóle jest!). Ten może stwierdzić, że poważniejszych zagrożeń nie ma, ale w innej sytuacji uchroni go przed poważniejszymi powikłaniami, których nie sposób będzie uniknąć, gdy „pacjent" przyszedł zbyt późno. Należałoby więc systematycznie uświadamiać wszystkich przedsiębiorców, by nie ignorowali pierwszych symptomów wskazujących na to, że przedsiębiorstwo może wymagać restrukturyzacji.
Skuteczność leczenia zależy od umiejętności, wiedzy i profesjonalizmu lekarza. Zawód doradcy restrukturyzacyjnego będzie niezmiernie trudny, gdyż wymaga ogromnej wiedzy z dziedziny ekonomii, zarządzania przedsiębiorstwem i różnorodnych dziedzin prawa (podatkowego, restrukturyzacyjnego itd.). Można więc sobie wyobrazić, że doradcami restrukturyzacyjnymi zostaną osoby fizyczne, które skorzystają z szerokiego wsparcia specjalistów w danej dziedzinie i będą koordynowały ich działania. Możliwe jest również, że doradcami będą osoby prawne (spółki), które stworzone są do właściwego wykorzystania potencjału wielu osób. Prawnicy, ekonomiści, menedżerowie, specjaliści od pozyskiwania dodatkowego finansowania powinni już dziś pomyśleć o swojej działalności po wejściu w życie projektu.
Doradztwo restrukturyzacyjne będzie podlegało rynkowym regułom. Renoma, doświadczenie wynikające ze skutecznie przeprowadzonych pierwszych restrukturyzacji będzie procentowało w przyszłości. Tak istotne jest więc przygotowanie się do nich już teraz, gdy ustawa nie została jeszcze uchwalona. Wydaje się, że powyższe działania powinny być odpowiednio wsparte przez właściwe samorządy zawodowe.
Niech wierzyciel pomoże dłużnikowi
Rola wierzycieli w postępowaniach restrukturyzacyjnych istotnie wzrośnie. Czy przyniesie to skutek w postaci podniesienia efektywności postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych, większego zaangażowania podmiotów publicznoprawnych w ratowanie przedsiębiorstw, a nie tylko egzekwowanie wierzytelności? Nie wiadomo. Wszystko bowiem zależy od świadomości samych wierzycieli i ich aktywności, nie zaś od zapisów ustawy.
Efekty będą pozytywne, jeżeli wierzyciele zaczną skutecznie kontrolować działania samego dłużnika, jeżeli wybiorą takiego zarządcę, który przedsiębiorstwo dłużnika poprowadzi tak, że uda się zaspokoić ich w jak największym stopniu albo jeżeli przyjmą propozycje układowe dostatecznie zabezpieczające ich interesy.