Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził na rzecz właściciela lokalu użytkowego 338 tys. zł z tytułu bezumownego korzystania z lokalu przez nieuczciwych najemców. Byli to dwaj wspólnicy spółki cywilnej.
Lokal wynajęli w jednej z krakowskich kamienic. Umowę z właścicielem lokalu zawarli na czas oznaczony. Po upływie tego okresu nie doszło jednak do przedłużenia umowy. Właściciel lokalu zażądał od nich, by się wyprowadzili. Spółka nie chciała tego zrobić. Odmówiła też zapłaty 338 tys. zł odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu. Właściciel wystąpił więc przeciwko niej z pozwem do sądu okręgowego.
Za dużo zainwestowali
Spółka broniła się, że nie płaci, ponieważ dużo zainwestowała w lokal, a właściciel nie zwrócił jej poniesionych nakładów. Tymczasem przebudowała ona instalację elektryczną oraz wodno-kanalizacyjną. Ponadto położyła nowe tynki i podłogi, przebudowała schody, zaplecze sanitarne oraz kuchenne. Według spółki łączna wartość poniesionych przez nią nakładów wyniosła prawie 1, 2 mln zł.
Roszczenia właściciela o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie są zatem bezpodstawne, przynajmniej do dnia doręczenia pozwu spółce w sprawie jego zapłaty. Zgodnie bowiem z art. 224 kodeksu cywilnego samoistny posiadacz w dobrej wierze nie płaci wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy (lokalu) aż do chwili, w której dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy (lokalu).
O tym zaś, że spółka była w dobrej wierze, świadczą prowadzone przez nią negocjacje z właścicielem o przedłużenie umowy najmu. Ich ostateczne fiasko nie umniejsza jednak zasadności przekonania o możliwości zawarcia umowy przedłużającej najem lokalu.