Jutro odbędzie się pierwszy z serii dyżurów telefonicznych eksperta Państwowej Inspekcji Pracy. Osoby rozpoczynające karierę czy szukające nowej pracy będą mogły zapytać o swoje prawa. Dowiedzą się też, czego unikać, by nie stracić zasiłku, renty czy godziwej emerytury z ZUS.
– Niezmiernie ważne jest, by osoby szukające zatrudnienia miały świadomość swoich praw i obowiązków pracodawcy, przede wszystkim zaś konsekwencji wynikających z podpisania umowy cywilnoprawnej czy braku jakiejkolwiek umowy. W razie wątpliwości, czy pracodawca postępuje zgodnie z prawem, warto skontaktować się z nami ?– mówi Leszek Zając, zastępca głównego inspektora pracy.
Z najnowszych danych wynika, że obecnie ponad 3 mln pracowników jest zatrudnionych na umowach terminowych. Mogą zostać wypowiedziane w ciągu 14 dni, bez podawania przyczyny przez pracodawcę. Jeszcze bardziej problematyczna jest lawina kontraktów cywilnoprawnych zawieranych z pracownikami.
Przedsiębiorcy chętnie stosują inne formy zatrudnienia niż umowa o pracę. W ten sposób ograniczają koszty prowadzonej działalności. Chodzi tu nie tylko o ułatwienie w zwolnieniu zatrudnionego, ale także o oszczędności na składkach do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, co ma później wpływ na prawo do zasiłku czy renty lub na wysokość emerytury.
Częstą praktyką jest zawieranie umowy cywilnoprawnej zamiast umowy o pracę na okres próbny lub umowy o pracę na zastępstwo nieobecnego pracownika. Na korzyść takiej osoby przemawia fakt, że choć na kontrakcie, to wykonuje prace tego samego rodzaju co osoby zatrudnione na etatach. W takiej sytuacji inspektor może skierować w imieniu zatrudnionego na kontrakcie pozew do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy. Z roku na rok PIP coraz częściej interweniuje w sądach w ten sposób. Takie procesy są jednak bardzo trudne i długotrwałe.