Pracodawcy będący w ciężkiej sytuacji finansowej niejednokrotnie stawiają zatrudnionym propozycję nie do odrzucenia – albo wyrażą zgodę na obniżenie zarobków, albo będą musieli odejść z firmy. Niektórzy pracownicy traktują takie ultimatum jako groźbę i po czasie próbują uchylić się od porozumienia, które podpisali.
Uzasadniona obawa
Zgodnie z kodeksem cywilnym, kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, ten może uchylić się od jego skutków prawnych, jeżeli z okoliczności wynika, iż mógł się obawiać, że jemu albo innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe. Taka możliwość wygasa z upływem roku od chwili, kiedy ustał stan obawy. Przepis ten ma zastosowanie do stosunku pracy.
Groźba bezprawna oznacza zagrożenie podjęcia działania niezgodnego z prawem lub zasadami współżycia społecznego (użycie bezprawnego środka) lub zagrożenie podjęcia działania zgodnego z prawem, ale zmierzającego do osiągnięcia celu niezgodnego z prawem lub zasadami współżycia społecznego (zmierzanie do bezprawnego celu).
Decyzja pod presją
Aby uchylić się od złożonego oświadczenia, pracownik musi udowodnić, że w momencie zawierania porozumienia mógł mieć uzasadnioną obawę, że jemu albo innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe. Te warunki zdaniem Sądu Najwyższego nie są jednak spełnione, gdy pracodawca korzysta ze swoich uprawnień wynikających z przepisów – a takim jest prawo do złożenia wypowiedzenia czy zmiany warunków wynagradzania w drodze porozumienia stron.
Nie można stawiać znaku równości między informowaniem pracownika o zamiarze rozwiązania z nim umowy o pracę a bezprawną groźbą. Tak uznał Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę lekarki, która z uwagi na problemy finansowe szpitala musiała wybierać (podobnie jak kilku innych lekarzy) między zwolnieniem a obniżeniem pensji, dodatkowo mając w perspektywie, że nie ukończy rezydentury w tej placówce (wyrok z 2 marca 2012 r., I PK 109/11). Zazwyczaj pracownik wyraża zgodę na obniżenie wynagrodzenia w warunkach presji. Jednak – jak słusznie zauważył SN w cytowanym wyroku – nie jest to równoznaczne z tym, że zamiarem pracodawcy jest wymuszenie na podwładnym zgody na złożenie oświadczenia woli.