Planowanie maksymalnej intensyfikacji pracy w niektórych miesiącach wiąże się z koniecznością stosowania nierównomiernego rozkładu czasu pracy, a co za tym idzie – również z obowiązkiem układania pracownikom rozkładów czasu pracy. Grafiki można sporządzać na okresy krótsze niż obowiązujący w zakładzie okres rozliczeniowy, ale muszą obejmować co najmniej miesiąc (art. 129 § 3 k.p.).
Ustawodawca przewiduje ponadto obowiązek przekazania pracownikom grafików na co najmniej tydzień przed rozpoczęciem ujętego w nich okresu. Pewnym ułatwieniem jest za to możliwość sporządzania ich nie tylko w wersji papierowej, ale i elektronicznej. W praktyce oznacza to, że pracodawca nie musi drukować i dystrybuować wśród załogi harmonogramów tworzonych w elektronicznych programach kadrowych.
Ochrona bez zmian
Nowelizacja nie uchyla jednak zasad ochronnych, wyrażonych w kodeksie pracy. Pracownicy muszą mieć więc zapewnione minimalne odpoczynki dobowe i tygodniowe (art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.p.), a w okresie rozliczeniowym musi być zachowana zasada przeciętnie 5-dniowego tygodnia pracy.
Przy nierównomiernym rozkładzie czasu pracy oznacza to, że wyznaczenie dodatkowych dni pracy w okresie zwiększonego zapotrzebowania na pracę trzeba wyrównać udzieleniem większej liczby dni wolnych w pozostałych miesiącach okresu rozliczeniowego. Pracownik ma bowiem prawo do minimalnej liczby dni wolnych od pracy równej co najmniej sumie niedziel, świąt oraz dni wolnych od pracy w przeciętnie 5-dniowym tygodniu pracy przypadających w tym okresie (art. 147 k.p.).
Fakt stosowania dłuższych okresów rozliczeniowych nie wyłącza również zasady wynikającej z art. 151