Specyficzny sposób ułożenia ciężaru dowodu wynika z regulacji unijnych. Zakres tego obowiązku pracownika sprecyzował SN w wyroku z 18 kwietnia 2012 r. (II PK 196/11). Przyjął, że na powodzie wywodzącym swoje roszczenia z przepisów zakazujących dyskryminacji w zatrudnieniu ciąży obowiązek przytoczenia w pozwie (art. 187 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania cywilnego) takich okoliczności faktycznych, które uprawdopodobnią nie tylko to, że jest wynagradzany mniej korzystnie od innej osoby (innych osób), ale i że to zróżnicowanie było spowodowane przyczyną zakazaną przez prawo.
W ocenie SN dopiero gdy te okoliczności zostałyby uprawdopodobnione, zatrudniający musiałby wykazać, że różnicując sytuację zarobkową powoda i innych pracowników, kierował się racjonalnymi i sprawiedliwymi kryteriami tej odmienności. Uzasadniając zatem żądanie odszkodowania za naruszenia zakazu dyskryminacji, pracownik musi przytoczyć jakiekolwiek fakty wskazujące na istnienie przyczyny zróżnicowania jego wynagrodzenia w stosunku do innych. Aby uwzględnić jego pozew, nie wystarczy ustalić jedynie odmienności w jego wynagradzaniu i innego zatrudnionego (zatrudnionych).
W klinczu
Jeśli dyskryminujące działanie pracodawcy legło u podstaw zwolnienia pracownika, to dochodzenie przez niego roszczeń odszkodowawczych za dyskryminację może być utrudnione. W
wyroku z 19 czerwca 2012 r. (II PK 265/11) SN
uznał bowiem, że jeżeli za przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę pracodawca podał okoliczność dyskryminującą pracownika, to w razie oddalenia odwołania od takiego wypowiedzenia, nawet ze względu na uchybienie terminu z art. 264 k.p., sąd pracy jest związany tym rozstrzygnięciem w kolejnej sprawie pracy o odszkodowanie na podstawie art. 18