Przepisy art. 201 § 2 i 3 k.s.h. stanowią, że skład zarządu zawsze musi tworzyć co najmniej jeden członek pochodzący bądź – nie z grona wspólników > przykład 1. Dopuszczalne jest ustalenie w umowie spółki dodatkowych pozytywnych (konieczność posiadania określonego wykształcenia) albo negatywnych (wskazanie wspólnika nie mogącego objąć funkcji w zarządzie) kryteriów, po spełnieniu których możliwe jest lub wykluczone zasiadanie w zarządzie.
Jest też możliwość określenia składu zarządu w sposób widełkowy (np. od 1 do 4). Jest to ułatwienie, ponieważ nie trzeba zmieniać umowy spółki, gdy jego liczebność spadnie poniżej pewnej granicy.
W przypadku sztywnego wskazania liczebności zarządu, wygaśnięcie mandatu w trakcie kadencji powoduje że, do czasu uzupełnienia jego składu spółka pozbawiona jest tego organu. Może wówczas powstać pat decyzyjny. Jeżeli ustanowiono reprezentację łączną polegającą na konieczności współdziałania np. dwóch członków zarządu, a z jakiegoś powodu nastąpi redukcja obsady organu do jednego z nich albo tylko jedna osoba od razu będzie powołana w jego skład, to dla skuteczności oświadczeń woli spółki konieczne stanie się powołanie drugiego członka zarządu.
Przykład 1
Patryk i Michał są udziałowcami X sp. z o.o. Pan Patryk chce powołać panią Sylwię do pełnienia funkcji prezesa zarządu (zarząd - zgodnie z umową spółki- ma być jednoosobowy). Pan Michał uważa, że oprócz niej w organie tym zawsze musi zasiadać co najmniej jeden wspólnik, aby kontrolować decyzje osoby z zewnątrz. Nie ma racji. W skład zarządu można, ale nie trzeba powołać udziałowca. Nie ma także przeszkód, aby gremium to było jednoosobowe.