Jeśli jednak pracodawca zaplanuje zatrudnionym wydłużoną pracę w innym dniu, musi pilnować, by nie przekroczyć dopuszczalnego w danym systemie czasu pracy dobowego wymiaru. Zatem w niektórych przypadkach „doplanowanie" takiej jednej godziny będzie faktycznie niemożliwe. Trudność ta dotyczy przede wszystkim podstawowego systemu czasu pracy.
Przykład
Pan Mirek wykonuje swoje obowiązki od poniedziałku do piątku na trzech 8-godzinnych zmianach.
W związku ze zmianą czasu z zimowego na letni oraz zaplanowaną na ten dzień zmianą nocną, pracownik nie dopracowałby obowiązującego go wymiaru czasu pracy. Dlatego też pracodawca wpadł na pomysł, żeby tę godzinę pan Mirek wypracował, zostając o godzinę dłużej w innym dniu pracy.
W ten sposób pracodawca naruszyłby jednak przepisy o czasie pracy. Pracownik wypracowałby obowiązujący go wymiar czasu pracy, jednak przekroczyłby dopuszczalny w podstawowym systemie czasu pracy maksymalny 8-godzinny dobowy wymiar czasu pracy.
Tym samym dopracowany czas byłby godziną nadliczbową wynikającą z naruszenia dobowej normy czasu pracy.
Taki skutek mógłby też wystąpić w równoważnym systemie czasu pracy.
Przykład
Pani Alina zatrudniona jest w równoważnym systemie czasu pracy, w którym wykonuje swoje obowiązki na 12-godzinnych zmianach. Pierwsza z nich trwa od 6 do 18, a druga od 18 do 6. Z 30 na 31 marca kobieta ma zaplanowaną zmianę nocną, która w tej dobie, na skutek zmiany czasu, obejmie nie 12, ale 11 godzin. Pracodawca chciałby, żeby pracownica odpracowała tę godzinę w innym dniu roboczym. Jest to jednak faktycznie niemożliwe, gdyż oznaczałoby wydłużenie innego 12-godzinnego dnia pracy o jedną godzinę.
To z kolei spowodowałoby przekroczenie maksymalnego 12-godzinnego dobowego wymiaru czasu pracy, a co za tym idzie – pracę nadliczbową. Tę brakującą godzinę pani Alina może odpracować jedynie na tej zmianie, podczas której ma nastąpić zmiana czasu na letni. Mogłaby wówczas pracować od 18 do 7, wypracowując tym samym 12 godzin.
Ten sam okres rozliczeniowy
Jeśli pracodawca postanawi o doplanowaniu pracownikowi brakującej, w związku ze zmianą czasu z zimowego na letni, godziny w innym dniu roboczym, powinien pamiętać również o tym, że musi się zmieścić w okresie rozliczeniowym, w którym ta zmiana nastąpi. Nie ma przy tym znaczenia, czy będzie to przed nocą, w której nastąpi ta zmiana, czy już po niej.
Przykład
Pan Tomasz zatrudniony w równoważnym systemie czasu pracy wykonuje swoje obowiązki, co do zasady, na 4-, 8-, lub 12-godzinnych zmianach w trzymiesięcznym okresie rozliczeniowym (pokrywającym się z kwartałami roku kalendarzowego).
Z 30 na 31 marca ma zaplanowaną pracę na nocną zmianę. Aby pracownik dopracował wymiar czasu pracy obowiązujący go w trwającym okresie rozliczeniowym, pracodawca zaplanował, że 19 marca będzie on pracował 5 zamiast 4 godziny. Takie rozwiązanie jest dopuszczalne.
Nie narusza bowiem żadnych przepisów z zakresu czasu pracy i obejmuje ten sam okres rozliczeniowy. Innemu pracownikowi w tej samej sytuacji pracodawca zaplanował taką wydłużoną o jedną godzinę zmianę 3 kwietnia. To rozwiązanie jest jednak niedopuszczalne – wykracza bowiem poza okres rozliczeniowy, w którym pracownik nie dopracował jednej godziny.
W omawianych przypadkach należy jednak mieć na uwadze, że jeśli godziny wykonywania przez pracowników pracy, oprócz tego, że wynikają z harmonogramów, zostały również sztywno określone w regulaminie pracy lub układzie zbiorowym pracy, pracodawca nie może ich zmienić czy wydłużyć.
I to nawet, jeśli byłaby to jedyna możliwość wypracowania przez pracownika obowiązującego go wymiaru czasu pracy w okresie, w którym następuje zmiana czasu z zimowego na letni.
W takim przypadku dopracowanie wymiaru nie będzie możliwe, a co za tym idzie – pracodawca będzie musiał wypłacić pracownikowi pełne wynagrodzenie, mimo pracy o jedną godzinę krócej niż wskazuje wymiar.