Prowadzenie każdej działalności gospodarczej nieodłącznie wiąże się z zaciąganiem kredytów i pożyczek, które pozwalają na bieżące funkcjonowanie firmy, albo inwestycje w jej rozwój.
Codzienną praktyką polskich, ale także zagranicznych przedsiębiorców są tzw. zatory płatnicze czyli opóźnione uzyskiwanie należności od swoich kontrahentów. Takie zatory w praktyce są często nazywane nieoprocentowanymi lub nisko oprocentowanymi (w przypadku zgłoszenia roszczeń o zapłatę odsetek za zwłokę) kredytami czy pożyczkami. Firma, która nie ureguluje na czas należności, dysponuje bowiem gotówką, którą może obracać i nie musi zwracać się do banku o wysoko oprocentowane wsparcie finansowe.
Przedsiębiorcy, którzy dopuszczają się takich praktyk, powinni jednak pamiętać, że jednym z podstawowych obowiązków osób prowadzących działalność gospodarczą a także zajmujących się prowadzeniem spraw spółek jest bieżące regulowanie zobowiązań nie tylko względem instytucji publicznych, np. ZUS czy fiskus, ale także kontrahentów.
Niewywiązywanie się z tego obowiązku może skutkować nie tylko odpowiedzialnością cywilnoprawną i koniecznością uregulowania zaległych zobowiązań wraz z odsetkami, ale także odpowiedzialnością karną. Prawo karne chroni bowiem także gospodarcze interesy wierzycieli.
Wszystkim po równo
Jednym z takich przepisów, który ma chronić prawidłowy obrót gospodarczy, jest art. 302 § 1 kodeksu karnego. Zgodnie z nim zabronione jest faworyzowanie wierzycieli i spłacanie tylko niektórych z nich z pokrzywdzeniem pozostałych w sytuacji, kiedy ich dłużnikowi grozi niewypłacalność lub upadłość. Dłużnik, który się do tego zakazu nie dostosuje, może zostać ukarany grzywną, karą ograniczenia wolności,albo pozbawienia wolności do lat dwóch.