„Inicjowanie działalności innowacyjnej" to nazwa jednego z tzw. działań programu „Innowacyjna gospodarka". Kryją się pod nią środki unijne zarezerwowane na wspieranie nowo utworzonych firm.
Jednak od razu należy zaznaczyć, że nie wszystkich, lecz tych, których działalność opiera się na nowatorskich pomysłach i rozwiązaniach albo produkcji nowych towarów lub też świadczeniu nowych usług. Nie skorzystają z niego osoby, które myślą o założeniu własnej kawiarni, warsztatu samochodowego lub kwiaciarni.
Chodzi raczej o wspieranie pomysłów bazujących na nowych technologiach, w tym technologiach informatycznych, badaniach i pracach rozwojowych. Czyli takich pomysłach, w przypadku których, dzięki inwestycji, może się pojawić zupełnie nowy lub znacząco odmieniony produkt (usługa) lub też odkryta została nisza rynkowa (firma jest pierwszą, która zamierza go zagospodarować).
W dwóch etapach
Dystrybucją środków zajmuje się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Jednak z reguły nie trafiają one bezpośrednio do przedsiębiorców, lecz do różnego rodzaju instytucji otoczenia biznesu, np. inkubatorów przedsiębiorczości, tzw. akceleratorów technologii, parków naukowo-technologicznych lub centrów transferu technologii i innowacji.
Dzięki temu zwiększa się potencjał, w tym ten kapitałowy, takich organizacji. I w konsekwencji mogą one inwestować w nowo utworzone firmy. W praktyce podmioty te dokonują selekcji najlepszych projektów składanych przez potencjalnych przedsiębiorców. Dofinansowanie składa się z dwóch komponentów (etapów) – dotacji na inkubację oraz na inwestycję w nowo utworzone przedsiębiorstwo (w formie objęcia udziałów).