Naczelny Sąd Administracyjny oddalił wczoraj skargę kasacyjną podatnika, który kwestionował wysokość podatku od nieruchomości za 2010 r. (sygnatura akt: II FSK 229/11).
Podatnikowi nie udało się przekonać sędziów NSA, że powinien płacić mniejszą daninę od działki, którą nabył w 2009 r. Sądu nie przekonały zwłaszcza jego tłumaczenia, że teren nie nadaje się do prowadzenia działalności ze względów technicznych.
– Potrzeba czy konieczność poczynienia nakładów na daną nieruchomość, np. doprowadzenia prądu czy wody, nie oznacza, że nie można na niej prowadzić działalności ze względów technicznych – podkreślał sędzia NSA Jacek Brolik.
Co prawda przyznał, że w niektórych sytuacjach NSA orzekał o możliwości objęcia nieruchomości przedsiębiorcy niższą stawką podatku, gdy odmówiono mu zezwolenia na doprowadzenie wody czy prądu. Jednakże w wypadku skarżącego nic nie wskazuje, aby zachodziła taka sytuacja.
Z akt sprawy wynikało, że skarżący nabył od spółki prawo użytkowania wieczystego gruntu. Działka była sklasyfikowana jako tereny przemysłowe oraz jako grunt leśny. Z aktu notarialnego wynikało zaś, że nabywca kupił ją jako przedsiębiorca do swoich celów firmowych.