Przykładem jest wyrok WSA w Kielcach z 7 maja 2008 r. (akt II SA/Ke 132/08). Sąd orzekł, że obiekty małej architektury powinny spełniać funkcje o charakterze nieuciążliwym i pobocznym w stosunku do korzystania z danej nieruchomości. Wyrok dotyczył drewnianego ustępu o wymiarach 1 x 1,35 x 2 m, który w ocenie sądu jest budowlą, nie może natomiast zostać zaliczony do obiektów małej architektury.
Z kolei w cytowanym już wyroku WSA w Białymstoku z 20 lipca 2006 r. (II SA/Bk 213/06) sąd stwierdził, że ocena tego, czy dany obiekt jest „niewielki”, nie polega tylko na stwierdzeniu jego bezwzględnych wymiarów (wysokości, szerokości, długości), ale wymaga odniesienia wielkości planowanego obiektu do jego usytuowania w konkretnej przestrzeni.
Nie bez znaczenia będzie porównanie wysokości otaczających obiekt budowli oraz wielkość terenu, na którym ma być posadowiona inwestycja, jak również rodzaj przyjętej konstrukcji (konstrukcja ciężka, betonowa czy lekka, ażurowa).
W orzecznictwie pojawił się również pogląd, zgodnie z którym mimo że wyliczenie zawarte w art. 3 pkt 4 prawa budowlanego nie ma charakteru katalogu zamkniętego, to o zaliczeniu danego obiektu budowlanego do grupy obiektów małej architektury decyduje nie tylko niewielki rozmiar, ale także funkcja użytkowa określona w tym przepisie – obiekty kultu religijnego, obiekty architektury ogrodowej lub obiekty użytkowe służące rekreacji codziennej i utrzymaniu porządku.
Taki pogląd wyraził WSA w Rzeszowie w wyroku z 14 kwietnia 2010 r. (II SA/Rz 11/10) oraz WSA w Warszawie w orzeczeniu z 29 czerwca 2010 r. (VII SA/Wa 17/10). Zgodnie z tym stanowiskiem, aby obiekt budowlany mógł zostać uznany za obiekt małej architektury, musi on wykazywać podobieństwo konstrukcyjno-architektoniczne i funkcjonalne do obiektów wymienionych wprost w definicji z art. 3 pkt 4 prawa budowlanego.