Od 21 kwietnia br. zaczną obowiązywać nowe wzory zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy – ZLA i ZLA/K. Jednak dotychczas funkcjonujące druki – te obowiązujące od 12 stycznia 2011 r. – będą mogły być w obiegu do 31 grudnia 2012 r.
Zatem do końca roku nadal będą stanowiły podstawę do wypłaty świadczeń. Ale to nie koniec zmartwień – w użyciu są również formularze obowiązujące przed 11 stycznia 2011 r. Lekarze mogą wystawiać na nich zwolnienia od pracy aż do wyczerpania zapasów tych druków. Oznacza to, że pracodawcy będą musieli zamienić się w śledczych i na bieżąco sprawdzać, czy dostarczone przez podwładnych formularze jeszcze obowiązują, czy już nie.
Nadzór na barkach płatnika
A to dlatego, że to na pracodawcach ciąży obowiązek formalnej kontroli składanych przez ubezpieczonych zaświadczeń lekarskich w celu uzyskania wypłaty zasiłku. Tak wynika z art. 68 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. DzU z 2010 r. nr 77, poz. 512 ze zm.).
W razie stwierdzenia sfałszowania lub podrobienia zwolnienia zasiłek chorobowy nie przysługuje. Jeśli pracodawca go wypłaci, realizuje świadczenie nienależne, podlegające zwrotowi. Te same zasady dotyczą wynagrodzenia chorobowego finansowanego bezpośrednio ze środków pracodawcy. O tym przesądza z kolei art. 92 § 3 pkt 2 kodeksu pracy.
Jeżeli płatnik podejrzewa, że ze zwolnieniem jest „coś nie tak” (np. że zostało sfałszowane), powinien wyjaśnić sprawę z lekarzem, który jest na nim podpisany. Jeśli zaś formularz został wydany niezgodnie z przepisami dotyczącymi trybu i zasad wydawania zaświadczeń lekarskich, należy wystąpić o wyjaśnienie sprawy do oddziału ZUS.