Art. 45 § 2 kodeksu pracy nie stosuje się do podwładnych, o których mowa w art. 39 i 177 k.p. oraz w przepisach szczególnych dotyczących ochrony pracowników przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem angażu, chyba że uwzględnienie żądania zwolnionego o przywróceniu do firmy jest niemożliwe z przyczyn określonych w art. 411 k.p. Chodzi o upadłość lub likwidację pracodawcy. W takim wypadku dostaną odszkodowanie.
Szczególnie chronieni na ogół nie muszą się zatem martwić o to, że sąd z rozmaitych przyczyn nie przywróci ich na dawną posadę.
Sprzeczność z zasadami
Nie jest jednak tak, że absolutnie w każdych okolicznościach szef, który naruszył zasady wypowiadania angaży, będzie musiał ich ponownie zatrudnić. Jego ostatnią szansą jest art. 8 k.p. Zgodnie z nim nie można czynić ze swojego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego.
Takiego działania lub zaniechania uprawnionego nie uważa się za wykonywanie prawa i nie korzysta ono z ochrony. Jeśli więc chroniony pracownik zachowuje się wyjątkowo karygodnie, można próbować wywodzić, że przyznanie mu prawa ponownego zatrudnienia byłoby nadużyciem.
SN przypomina, że oddalenie – na podstawie art. 8 k.p. – roszczenia o przywrócenie do pracy podwładnego, podlegającego szczególnej ochronie przed rozwiązaniem z nim stosunku pracy, gdy rozwiązanie to w sposób oczywisty naruszało prawo, może mieć miejsce wyjątkowo, w okolicznościach szczególnie rażącego złamania przez zatrudnionego obowiązków pracowniczych lub przepisów prawa.