W przyszłym roku Polacy być może popracują o ponad tydzień dłużej – tak wynika z nowelizacji kodeksu pracy - [b][link=http://www.rzeczpospolita.pl/pliki/prawo/pdf/nowelizacja kp i innych ustaw.pdf]zobacz nowelizację[/link][/b].
Nowymi przepisami zajmie się wkrótce Senat. Zmienią one zasady liczenia wymiaru czasu pracy. Chodzi o godziny robocze, które każdy z zatrudnionych musi przepracować. Jest ich mniej, gdy od poniedziałku do soboty wypadają święta – dzięki nim wszyscy pracują krócej.
Posłowie chcą to zmienić. Firmy będą mogły układać harmonogram pracy tak, by sobota była pracująca, a szósty dzień wolny przypadał w dniu, w którym i tak wypada święto. Zgodnie z nowymi przepisami taki zabieg spowoduje, że dzień świąteczny nie skróci czasu pracy, a firma w skali roku zaoszczędzi na wypłatach za nadgodziny. Za ten czas pracownicy nie dostaną dodatkowej rekompensaty.
– To absurd. Od razu widać, że zmienione przepisy idą na rękę tylko pracodawcom. Jestem przekonany, że zmiana zasad liczenia wymiaru czasu pracy znalazła się w nowelizacji nieprzypadkowo – twierdzi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący w OPZZ. – Dostając zielone światło, szefowie firm będą oszczędzać na pracownikach. Mało który zakład będzie się przejmował wyzyskiem czy dyskryminacją zatrudnionych – dodaje.
Pomysł nie podoba się nawet samym pracodawcom. – Też oceniamy ten projekt negatywnie – twierdzi Piotr Rogowiecki z organizacji Pracodawcy RP.