Transakcje faktoringowe ubezpieczane są po to, aby firma mogła zaoferować faktoring pełny, czyli z przejęciem ryzyka (inaczej: bez regresu).
Przedsiębiorca przedstawia wtedy faktury, dostaje od razu uzgodnioną część ich wartości i nie martwi się, że kontrahent nie zapłaci. Ryzyko braku zapłaty bierze na siebie faktor, z tym że ubezpiecza to ryzyko, wykupując polisę.
Jeśli towarzystwo nie chce zawrzeć umowy albo podpisuje ją na niekorzystnych dla firmy faktoringowej warunkach, odbija się to na zasadach współpracy z przedsiębiorcą. W konsekwencji musi on więcej zapłacić za usługę albo zostanie mu zaoferowany jedynie faktoring niepełny.
– W 2009 r. współpraca faktorów z ubezpieczycielami pogorszyła się. Polityka przyznawania i anulowania limitów ubezpieczenia stała się bardzo restrykcyjna – mówi Jerzy Dąbrowski, dyrektor Departamentu Faktoringu i Finansowania Handlu w Banku Millennium.
[srodtytul]Sytuacja powoli poprawia się [/srodtytul]