Art. 11 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=320785]ustawy z 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (DzU nr 125, poz. 1035[/link], dalej pakiet antykryzysowy, ustawa) wprowadził do naszego prawa dość oryginalną instytucję rodzicielskiego rozkładu czasu pracy. Jest to szczególne uprawnienie przysługujące pracownikowi opiekującemu się dzieckiem do ukończenia przez nie 14 roku życia lub członkiem rodziny wymagającym jego osobistej pieczy.
[srodtytul]Potrzebne pismo[/srodtytul]
Spełniający jedno z tych dwóch kryteriów może złożyć pracodawcy pisemny wniosek o ustalenie indywidualnego rozkładu czasu pracy. Przewiduje on różne godziny rozpoczynania i kończenia zajęć. Przy takim planie ponowne podjęcie zadań w tej samej dobie nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych. Rozkład ten nie może przy tym naruszać pracowniczego prawa do wypoczynku dobowego i tygodniowego przewidzianych w art. 132 i 133 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=AE89BF528781D2C42167CAF23691862B?id=76037]kodeksu pracy[/link].
Rozkład ten jest podobny do elastycznego rozkładu czasu pracy z art. 10 pakietu antykryzysowego. Różni się tylko trybem jego wprowadzenia. Art. 10 ustawy pozwala pracodawcy (po uzyskaniu zgody związkowego lub pozazwiązkowego przedstawicielstwa pracowniczego) narzucić pracownikowi taki rozkład, natomiast jej art. 11 uzależnia wprowadzenie elastycznego rozkładu od uprzedniego pisemnego wniosku zainteresowanego.
[srodtytul]Szerokie możliwości[/srodtytul]