Sposobem na zatory płatnicze w budownictwie mają być gwarancje zapłaty. Wczoraj (15 września) rząd przyjął projekt regulacji w tej sprawie
Często małe firmy budowlane mają trudności z uzyskaniem od inwestora lub wykonawców wynagrodzenia za pracę. W tej sytuacji mogą zwrócić się do sądu. Sprawy sądowe toczą się jednak latami i sporo kosztują. Nie zawsze też można tą drogą odzyskać pieniądze.
Rząd zamierza to zmienić. Dziś przyjął projekt zmian [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D066F5DD1BEFECE483D8B110677D9D82?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] w tej sprawie.
Projekt przewiduje, że wykonawcy oraz podwykonawcy będą mogli zgłaszać żądanie udzielenia zabezpieczenia wierzytelności wynikającej z umowy o roboty budowlane. Zabezpieczeniem tym będą przede wszystkim: gwarancja bankowa, gwarancja ubezpieczeniowa, akredytywa bankowa. Będzie można żądać jej ustanowienia od inwestora na każdym etapie procesu budowlanego, a więc nie tylko przed rozpoczęciem realizacji kontraktu, ale także w dowolnym innym czasie.
Co najważniejsze, nie będzie wolno w drodze umowy wyłączyć ani ograniczyć żądania gwarancji. Według rządu, przepis będzie nabierał na znaczeniu w sytuacji, w której pojawią się wątpliwości dotyczące kondycji finansowej inwestora (wykonawcy) lub jego rzetelności. Wtedy właściciel firmy budowlanej będzie mógł spać spokojnie, pieniądze bowiem odzyska.