Województwo małopolskie szuka firmy, która pełniłaby funkcję inżyniera kontraktu dla projektu stworzenia małopolskiej sieci szerokopasmowej. Z dialogu konkurencyjnego, bo w takim trybie prowadzone jest postępowanie, wykluczyło konsorcjum trzech firm, na którego czele stoi spółka InfoStrategia. Zamawiający uznał bowiem, że nie spełnia ono warunku ubezpieczenia OC w zakresie prowadzonej działalności. Z ogłoszenia o zamówieniu wynikało, że wykonawcy muszą być ubezpieczeni na 3 mln zł. Gdyby zsumować polisy wszystkich firm wchodzących w skład konsorcjum, osiągnęłyby one wymaganą sumę gwarancyjną. Zamawiający ocenił jednak, że każda z polis z osobna powinna opiewać na taką kwotę.
W proteście przeciwko wykluczeniu konsorcjum przekonywało, że potencjał wszystkich członków powinien być liczony łącznie.
– Nie ma żadnych podstaw do tego, żeby wszystkie wymagania, jakie muszą spełnić wykonawcy, odnosić łącznie do konsorcjum, a warunek posiadania ubezpieczenia OC – do każdego z konsorcjantów osobno. Z punktu widzenia zamawiającego nie jest istotna wysokość sumy gwarancyjnej ubezpieczeń poszczególnych firm, ponieważ odpowiedzialność wykonawców wspólnie ubiegających się o zamówienie jest solidarna – argumentowali.
Przedstawiciele zamawiającego tłumaczyli natomiast, że liczone łącznie ubezpieczenie nie zapewnia mu wystarczającej ochrony. – Ubezpieczyciel odpowiada za działania konkretnego ubezpieczonego, a nie innych wykonawców wspólnie ubiegających się o zamówienie. W razie niedotrzymania zobowiązań przez członków konsorcjum można dochodzić odszkodowania od konkretnego wykonawcy (ubezpieczonego), i to w wysokości, na którą ten właśnie wykonawca jest ubezpieczony – przekonywali. [b]Odwołali się m.in. do orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej z 23 stycznia 2009 r. (sygn. KIO/UZP 33/09)[/b]. Z jego uzasadnienia wynika, że „jeżeli zamawiający postawiłby warunek, aby wykonawcy ubezpieczeni byli od odpowiedzialności cywilnej (…), to każdy z członków konsorcjum musiałby się wykazać stosownym dokumentem”.
Skład rozstrzygający ten spór uznał racje konsorcjum. – Zamawiający nigdzie w ogłoszeniu nie wymagał wprost, aby wykonawca przedstawił dla każdego z wykonawców wspólnie ubiegających się o zamówienie oddzielny dokument potwierdzający, że każdy z nich posiada ubezpieczenie na kwotę 3 mln zł – uzasadnił wyrok przewodniczący Marek Koleśnikow.