Gdy nie ma zamówień, intratny interes okazał się porażką, decydujemy się na likwidację firmy. Zdarza się też, że mamy po prostu inny pomysł na życie i dlatego zamykamy biznes. Kończymy wszelkie sprawy, spieniężamy majątek, wycofujemy tę jego część, która pozostaje po spłacie ewentualnych wierzycieli. Jeśli zatrudniamy pracowników, także z nimi musimy się pożegnać. Dotyczy to wszystkich zatrudnionych, a zatem i tych, których normalnie przed zwolnieniem chroni prawo.
Likwidacja nie powoduje wygaśnięcia istniejących umów o pracę z mocy samego prawa. Musimy zatem wykonać konkretne czynności, które spowodują rozwiązanie angaży. Jakie?
[srodtytul]Wypowiedzenia muszą być[/srodtytul]
Chcąc się rozstać z pracownikami, wypowiadamy im umowy o pracę. Jako przyczynę wskażemy wówczas likwidację zakładu pracy. Taka przyczyna jest konkretna i prawdziwa. Zatem zgodna z prawem.
W takich sytuacjach [b]możemy też skrócić niektórym pracownikom kodeksowe okresy wypowiedzenia.[/b] Dotyczy to zatrudnionych na czas nieokreślony, mających trzymiesięczne okresy wypowiedzenia. Im mamy prawo skrócić okres wypowiedzenia. Jednak nie dowolnie, tylko do jednego miesiąca. Tak wynika z art. 36[sup]1[/sup] § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=517A5DEA2614E2E84837540431C3179D?id=76037]kodeksu pracy[/link].