Przy poprzednich kryzysach osoby, które traciły pracę, najczęściej decydowały się na prowadzenie działalności handlowej, dziś ci, którzy stawiają na swoje, chętnie zaczynają od usług.
[srodtytul]Handel obwoźny[/srodtytul]
Niewielkich nakładów wymaga prowadzenie handlu obwoźnego. Zwłaszcza gdy sprzedaje się artykuły przemysłowe. Nie trzeba do tego dodatkowych kwalifikacji ani skomplikowanych formalności. Odpadają problemy z wynajmem lokalu. Na placach targowych wystarczy uiścić odpowiednią opłatę.
Jeżeli jednak ktoś chce sprzedawać na ulicy, to musi podpisać odpowiednią umowę, zazwyczaj z właściwym Zarządem Dróg Miejskich. Często też musi dostosować wystrój stoiska do wymogów określonych w tej umowie.
Więcej problemów będzie z handlem artykułami spożywczymi. Trzeba go zgłosić w sanepidzie. Ponadto zgodnie z art. 61 i 63 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3369117A13EF6F5CAC6A9D2B4C7BD0D3?id=183399]ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (DzU z 2006 r. nr 171, poz. 1225 ze zm.)[/link], aby móc prowadzić taką działalność „za pomocą obiektów lub urządzeń ruchomych lub tymczasowych”, trzeba je zarejestrować oraz zatwierdzić przez właściwego ze względu na miejsce prowadzenia działalności powiatowego inspektora sanitarnego. Wyjątek stanowią samochody lub obiekty tymczasowe, które zostały dopuszczone do stosowania przez odpowiednik sanepidu w innym państwie Unii Europejskiej. Nie podlegają one w Polsce zatwierdzeniu, a muszą być wyłącznie rejestrowane.