Czy pracownikowi przysługują tylko cztery dni urlopu na żądanie, czyli 32 godziny, czy cztery dni bez względu na liczbę godzin, którą pracuje w danym dniu? Np. 30 lipca pracownik poprosił o urlop na żądanie, a powinien wtedy świadczyć pracę przez 11,5 godziny? Czy po wykorzystaniu tego dnia pozostają mu jeszcze trzy, czy tylko 2,5625 dnia urlopu?
Zawsze są to dni pracy zatrudnionego. Państwowa Inspekcja Pracy i resort pracy przyjmują, że chodzi tu o dni pracy pracownika zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy. Zatem będą to cztery dni razy godzinowy wymiar pracy podwładnego.
Urlopu na żądanie udzielamy w dniach, a ewidencjonujemy go w godzinach
Lansowanie odmiennego stanowiska, czyli cztery dni razy osiem godzin, spowodowałoby, że zatrudnieni na niewielką część etatu większość lub nawet całość swojego urlopu wypoczynkowego mogliby wykorzystać na żądanie. Byłby to ich nieuzasadniony przywilej wobec innych pracowników. Pracownikowi z przykładu czytelniczki nadal pozostają pełne trzy dni. I jeżeli będzie korzystał z nich wtedy, kiedy np. ma czterogodzinny czas pracy, to z puli urlopowej odliczy mu się 12 godzin. Pamiętać trzeba przecież o tym, że zgodnie z art. 154
2