Po pierwsze, art. 79 ustawy o policji mówi, że policjantowi-kobiecie przysługują szczególne uprawnienia przewidziane dla pracownicy według przepisów prawa pracy, jeśli ta ustawa nie stanowi inaczej. Przepis ten zawiera więc odesłanie do kodeksu pracy, który jednak tymczasem się zmienił. Od 2004 r. prawo do dni wolnych na opiekę nad dzieckiem mają nie tylko matki, ale i ojcowie (art 188 k.p.). W opinii rzecznika podtrzymywanie interpretacji, że zasadniczo do wolnego na dziecko mają prawo tylko policjantki, jest więc nie tylko bezpodstawne, ale i sprzeczne z art. 32 i 33 konstytucji (zasadą niedyskryminacji i równości kobiet i mężczyzn).
Po drugie, prawa i obowiązki obywatelskie zasadniczo powinna regulować ustawa. Z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 19 czerwca 1992 r. wynika, że udzielenie organowi państwowemu kompetencji do wkraczania w sferę dóbr osobistych może nastąpić jedynie w akcie prawnym rangi ustawy (sygn. U 6/92).
Do wydania kwestionowanego rozporządzenia upoważnia ministra spraw wewnętrznych i administracji art. 81 ust. 1 ustawy o policji. Kłopot w tym, że przepis ten nie odnosi się do problemu udzielania zwolnienia z zajęć służbowych z tytułu opieki nad dzieckiem.
Byłby zatem konstytucyjny, gdyby zawierał wskazania wyznaczające kierunek unormowań przyjętych potem w rozporządzeniu. Stanowi to naruszenie art. 92 ust. 1 konstytucji w zakresie szczegółowości wytycznych.
W związku z tym rzecznik zwrócił się do ministra o nowelizację rozporządzenia oraz o rozważenie odpowiedniej inicjatywy legislacyjnej odnośnie do ustawy o policji.