Szef musi tak postąpić, bo nakazuje mu to art. 130 § 2 k.p. Każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i wypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o osiem godzin. Pracownicy nie mogą więc mieć zdublowanego i święta, i wolnego dnia z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy w jednym dniu.
Jeżeli zatem w okresie rozliczeniowym przypadnie święto w sobotę, czyli dniu wolnym od pracy z racji pięciodniowego tygodnia pracy, załodze trzeba w zamian udzielić wolnego w innym terminie.
W większości polskich firm wolny dzień z racji pięciodniowego tygodnia pracy to właśnie soboty. Ale pracodawca może ustanowić inny taki dzień, np. poniedziałek, byleby zachował zasadę pięciodniowej pracy w tygodniu.
Ustalając harmonogram pracy na miesiąc, szef określa liczbę wszystkich niedziel, świąt oraz dni wolnych z racji pięciodniowego tygodnia pracy. A pracownik powinien tę informację poznać przed rozpoczęciem okresu rozliczeniowego.
Tam, gdzie obowiązuje miesięczne rozliczenie, wolne za święto musi przypaść w maju, natomiast przy dłuższym okresie – w czasie jego trwania. Przy miesięcznym okresie może to być dowolny dzień tygodnia, np. piątek 2 maja lub piątek 23 maja.