Kopalnia Bogdanka zorganizowała przetarg na przygotowanie dokumentacji do modernizacji lokomotyw spalinowych. Ze specyfikacji wynikało, że wykonawcy chcący ubiegać się oto zamówienie powinni złożyć oferty w kopertach, tak aby niemożliwa była ich identyfikacja. Tymczasem podczas otwarcia ofert okazało się, że dwie firmy na kopertach napisały swoje nazwy.
Trzeci przedsiębiorca uznał, że jest to powód do odrzucenia tych ofert. Powołał się na art. 82 ust. 3 prawa zamówień publicznych, zgodnie z którym treść oferty musi odpowiadać treści specyfikacji. Dodatkowo wskazał też art. 86 ust. 1, który zakazuje zapoznawania się z treścią ofert przed upływem terminu ich otwarcia.
Zamawiający odrzucił ten protest. Zwrócił uwagę, że jest on przedwczesny. A to dlatego, że nie nastąpiła jeszcze ocena ofert i wybór najkorzystniejszej, a dopiero na tym etapie można podjąć decyzję o ewentualnym ich odrzuceniu.
Arbitrzy, do których się odwołał przedsiębiorca, podzielili argumenty przedstawicieli kopalni.
-W trakcie otwarcia ofert zamawiający nie dokonuje żadnej oceny. Należy się więc zgodzić, że żadna decyzja nie została jeszcze przez zamawiającego podjęta ani też nie zaniechał on czynności, do której zobowiązywałaby go ustawa. Dopiero dokonując wyboru najkorzystniejszej oferty, zamawiający jest zobowiązany jednocześnie zawiadomić wykonawców o jej wyborze, odrzuceniu lub wykluczeniu wykonawców - podkreśliła przewodnicząca składu orzekającego Elżbieta Wójcicka.