Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego stwierdził, że spółka przystąpiła do użytkowania lokalu na parterze budynku usługowo-apartamentowego przed uzyskaniem ostatecznego pozwolenia na użytkowanie. Wymierzył więc jej karę 75 tys. zł. Spółka złożyła zażalenie do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego.
A gdzie zawiadomienie
Spółka tłumaczyła, że kara została wymierzona niewłaściwemu podmiotowi. To nie ona zaczęła korzystać przedwcześnie z lokalu, tylko osoba, która go od niej wynajęła na restaurację. Ponadto powiatowy inspektor pośpieszył się też z przeprowadzeniem kontroli. Spółka nie dostała jeszcze zawiadomienia o przeprowadzeniu kontroli a mimo to została ona przeprowadzona.
Poza tym – według niej – kara została źle wyliczona i jest w związku z tym zdecydowanie za wysoka.
Korzystasz, to płacisz
Argumenty spółki nie przekonały wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Utrzymał on w mocy zaskarżone postanowienie. Uzasadnił swoją decyzję tym, że spółka nie miała załatwionych końcowych formalności a mimo to z parteru budynku już korzystano. Z oświadczenia kierowniczki pionu hotelowego w tym budynku, sporny lokal był od trzech miesięcy wykorzystywany jako zapasowa sala konsumpcyjna. Korzystano z niej, gdy w restauracji było dużo gości.
Ponadto z akt sprawy wynika – podkreślił wojewódzki inspektor – że kontrola była przeprowadzona trzykrotnie. Za każdym razem stwierdzono, że na stołach w lokalu stoi serwis obiadowy, na bocznych stołach znajdują się potrawy w ramach „szwedzkiego stołu", zaś w pomieszczeniu przebywała kelnerka ustawiająca potrawy. Raz przy jednym ze stolików goście spożywali posiłek a obsługiwała ich kelnerka.