Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 9 marca 2010 r. (I PK 175/09). Nie jest przy tym konieczne, aby pracownik działał z zamiarem wprowadzenia pracodawcy w błąd. Wystarczy, że dopuścił się rażącego niedbalstwa.
Stan faktyczny
Pracodawca prowadził akcję marketingową polegającą na przekazywaniu klientom darmowych produktów (tzw. gratisów). Podwładny, który to robił, miał obowiązek uzyskać od klientów potwierdzenie poprzez przybicie pieczęci firmowej. Pracownik zlecił to innej osobie. Po pewnym czasie okazało się, że trafiające do pracodawcy dokumenty z potwierdzeniem były podrobione. Pieczęci były nadrukowywane. Potwierdziły to ekspertyzy kryminalistyczne wykonane podczas postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez pracodawcę. Rozwiązał z pracownikiem umowę o pracę, jako przyczynę wskazując posługiwanie się podrobionymi dokumentami. Od tej decyzji pracownik odwołał się do sądu.
Rozstrzygnięcie
Sąd rejonowy oddalił powództwo. Uznał, że rozwiązanie umowy było uzasadnione. Sąd okręgowy zmienił wyrok i zasądził pracownikowi odszkodowanie. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że przyczyna rozwiązania umowy o pracę wskazana przez pracodawcę – posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami w celu wprowadzenia pracodawcy w błąd – uzasadniała rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia.
Zdaniem eksperta
Sławomir Paruch, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski Paruch
Sąd Najwyższy podkreślił, że zachowanie pracownika może zostać zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych nie tylko wtedy, gdy można mu przypisać winę w postaci zamiaru bezpośredniego lub ewentualnego, ale także winę w postaci rażącego niedbalstwa (por. wyroki SN z 6 lutego 1997 r., I PKN 69/97 oraz z 2 czerwca 1997 r., I PKN 193/97). Przenosząc to na grunt omawianej sprawy, nawet jeżeli pracownik w chwili przekazywania dokumentów potwierdzających dostarczenie produktów nie wiedział, że pieczątki na nich sfałszowano, to mając świadomość, że dokumenty te znajdowały się wcześniej w rękach osób trzecich, powinien sprawdzić ich treść. W takim przypadku należało dochować najwyższej staranności, tym bardziej jeżeli można podejrzewać, że dokument został podrobiony.