Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w wyroku z 14 stycznia 2015 r., II SA/Rz 1099/14.
Starosta wydał decyzję ograniczającą właścicielowi korzystanie z jego nieruchomości przez zezwolenie inwestorowi na realizację linii elektroenergetycznej zgodnie z decyzją prezydenta miasta o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, określając powierzchnię zajmowanego obszaru pod pas technologiczny. W uzasadnieniu organ wskazał, że wydanie decyzji o ograniczeniu korzystania z nieruchomości na podstawie art. 124 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami (u.g.n.) było konieczne, bowiem pomimo istnienia w obrocie prawnym ww. decyzji prezydenta miasta właściciel nie wyraził zgody na realizację na jego nieruchomościach planowanej inwestycji.
Właściciel wniósł odwołanie. Wojewoda utrzymał decyzję starosty w mocy, wskazując, że planowana inwestycja mieści się w definicji celu publicznego, o którym mowa w art. 6 pkt 2 u.g.n., wniosek o wydanie zaskarżonej decyzji zaś poprzedzono rokowaniami z właścicielem.
Właściciel wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie, podnosząc m.in., że w sprawie nie miały miejsca określone art. 124 u.g.n. rokowania, a zatem organy wydały zaskarżone decyzje w sposób nieuprawniony.
Sąd oddalił skargę, wskazując, że jak wynika z dołączonych do akt kserokopii protokołów rokowań, właściciel odmówił wyrażenia zgodny na budowę linii i nie wyraził zgody na kontakt z inwestorem. Podnosząc brak przeprowadzenia rokowań, nie zakwestionował jednak faktu braku kontaktów z inwestorem. Fakt ten natomiast świadczy o nieuzyskaniu porozumienia w sprawie zajęcia nieruchomości i w ocenie sądu, biorąc pod uwagę negującą postawę właściciela, został w wystarczający sposób udokumentowany. Wydanie decyzji było tym samym zasadne.