Takie stanowisko zajął Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, odpowiadając na pytanie niemieckiego sądu w Dortmundzie, do którego trafiła sprawa przeciwko sześciu przedsiębiorcom działającym w kartelu.
TS UE w swoim orzeczeniu wskazał też, że nawet jeśli poszkodowany działalnością kartelu wycofa pozew wobec jednego uczestnika kartelu mającego siedzibę w obszarze właściwości sądu, do którego trafił pozew, to pozostaje on właściwy do rozstrzygnięcia sprawy.
Pytanie do Trybunału trafiło po tym, gdy sąd okręgowy w Dortmundzie miał wątpliwość, czy jest właściwy do rozpatrywania sprawy, kiedy wycofano jeden pozew. Chodziło o to, że spółka Cartel Damage Claims Hydrogen Peroxide SA (CDC), na którą różne przedsiębiorstwa prowadzące działalność w branży przetwarzania celulozy i papieru scedowały swoje roszczenia odszkodowawcze w zakresie strat spowodowanych przez kartel, zawarła ugodę z niemiecka spółką Evonik Degussa. I pozew wobec tego przedsiębiorstwa wycofano. Tymczasem pozostałe firmy uczestniczące w kartelu miały swoje siedziby w Holandii, Belgii, Finlandii, Francji i Hiszpanii.
Spółki te zakwestionowały jurysdykcję krajową sądu niemieckiego. Zaznaczały przy tym, że w umowach z poszkodowanymi miały zawarte klauzule, które wskazywały sądy właściwe do rozpoznania sporów wynikających z tych umów. Sąd okręgowy w Dortmundzie miał więc wątpliwość, czy w dalszym ciągu jest właściwy do rozstrzygnięcia sprawy.
Rozpatrując sprawę, TS UE wskazał, że różne systemy prawa krajowego mogą zawierać odmienne przesłanki odpowiedzialności za takie samo naruszenie. Zdaniem Trybunału zachodzi więc ryzyko wydania sprzecznych ze sobą orzeczeń, gdyby powództwa były wytaczane przed sądami różnych państw członkowskich. Dlatego unijne regulacje pozwalają na pozwanie przed jednym i tym samym sądem różnych pozwanych mających siedziby w różnych państwach członkowskich.