Wypowiedzenie umowy o pracę z podaniem nieprawdziwej przyczyny rozstania ma znaczenie, ale tylko i wyłącznie w przypadku pisma dotyczącego zakończenia współpracy z pracownikiem zatrudnionym na podstawie bezterminowego angażu. Jeśli zaś wyssane z palca argumenty padną w piśmie dotyczącym rozstania z pracownikiem zatrudnionym na czas określony, podwładny nie ma szans na obronę.
Granice roszczeń
Pracownik wyróżniony wypowiedzeniem ma prawo odwołać się od tego pisma, jeśli uważa, że narusza ono przepisy prawa pracy. Jeśli pokrzywdzony pracownik ma stałą umowę o pracę, szef musi wskazać powód rozstania. Gdy jest ono zdaniem podwładnego niezgodne z prawem, może skorzystać z przysługującego mu prawa wniesienia powództwa do sądu z roszczeniem o uznanie wypowiedzenia za niezgodne z prawem. Jeśli sąd uzna, że ma rację, uzna wypowiedzenie za bezskuteczne, a jeżeli umowa już się rozwiązała – orzeknie o przywróceniu do pracy albo o odszkodowaniu. O tym, jaki będzie werdykt, zdecyduje granica żądań podwładnego. Jeśli ubiega się o przywrócenie do aktywności zawodowej, sąd zazwyczaj przyzna mu rację, chyba że spełnienie tego żądania uzna za niezasadne – niecelowe lub wręcz niemożliwe. Wówczas, mimo sprecyzowanego oczekiwania powoda, orzeknie jedynie o odszkodowaniu.
Inaczej jest, gdy wypowiedzenie chce podważyć osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas określony. Jeśli sąd uzna racje pracownika, orzeknie o odszkodowaniu. Tak stanowi art. 50 § 3 k.p.
Z kolei w związku z wadliwym wypowiedzeniem warunków pracy pracownikowi przysługują roszczenia odszkodowawcze (art. 45 § 1 k.p.).
Chybione argumenty
Co jednak, gdy postawione zarzuty w wypowiedzeniu są nieprawdziwe, ale postawione zostały pracownikowi zatrudnionemu na czas określony? Czy można uznać, że wypowiedzenie było bezprawne? Sąd Okręgowy w Elblągu w wyroku z 13 listopada 2014 r. (IV Pa 48/14) orzekł, że nie. Jeśli umowa o pracę była terminowa, zbędne było podawanie przez pracodawcę przyczyny jej wypowiedzenia. Nawet jeśli to zrobił i podał nierzeczywiste argumenty, to nie mają one znaczenia. Dlatego też „bezprzedmiotowe było roztrząsanie przez Sąd Rejonowy przyczyn rozwiązania z powodem stosunku pracy. Pracodawca, podejmując decyzję o odwołaniu powoda, nie musiał mieć ku temu żadnych konkretnych powodów, a wskazana przez pracodawcę przyczyna w wypowiedzeniu umowy o pracę mogła mieć nawet pozamerytoryczny charakter i nie stanowi o bezprawności wypowiedzenia umowy o pracę powodowi". Skoro pracodawca nie musi wskazywać przyczyny wypowiedzenia terminowej umowy o pracę, to nie może dojść do naruszenia przepisów o wypowiadaniu. Nie można więc mówić naruszeniu art. 30 § 4 k.p. Ustalenia faktyczne co do zasadności wypowiedzenia umowy o pracę nie mają uzasadnienia.