- Pod koniec grudnia przygotowaliśmy wypowiedzenie (z trzymiesięcznym okresem) i przekazaliśmy wydziałowi zamiejscowemu, gdzie pracuje zwalniana osoba. Dotarło tam 29 grudnia, ale między 29 a 31 grudnia pracownik był na urlopie na żądanie. Dokument wręczono mu dopiero 2 stycznia. W piśmie w sprawie wypowiedzenia dzień rozwiązania umowy określono na 31 marca. Czy w tej sytuacji jest to prawidłowe, a jeżeli nie, to kiedy nastąpi rozwiązanie angażu? – pyta czytelnik.
Wypowiedzenie jest dokonane z chwilą, gdy dotrze do pracownika w taki sposób, że ma możliwość się z nim zapoznać. Tu stało się to dopiero 2 stycznia, a zatem trzymiesięczny okres wypowiedzenia upłynie z ostatnim dniem kwietnia. Wydłużenie wymówienia do wymaganej przepisami długości nastąpi w tym przypadku z mocy prawa, a samo wypowiedzenie jest ważne. Pracodawca powinien jednak niezwłocznie pisemnie przekazać pracownikowi informację o faktycznym dniu upływu okresu wymówienia (dacie rozwiązania umowy o pracę).
Co uwzględnić
Według art. 61 kodeksu cywilnego oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła się zapoznać z jego treścią. Ta zasada w pełni odnosi się także do wypowiedzenia angażu. Nie jest ono dokonane w dniu jego sporządzenia, ale w dniu doręczenia pracownikowi. Od tego też dnia należy liczyć okres wymówienia. Przy umowie zawartej na czas nieokreślony wynosi on:
- dwa tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż sześć miesięcy u zwalniającego,
- miesiąc, jeżeli był zatrudniony co najmniej sześć miesięcy,