Taką konkluzję zawiera wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2014 r. (I PK 309/13).
SN ocenił w nim wydarzenia z 2008 r. ?w jednej ze spółek branży górniczej. Grupa górników wymusiła zejście na dół kopalni, aby rozpocząć strajk. Jedną z osób dowodzących tą akcją był powód – działacz związkowy. W trakcie protestu i okupacji szybu kopalni odmówił m.in. zgody na zjazd inspekcji mającej skontrolować zagrożenie pożarowe. Wprowadzając w błąd przełożonego, doprowadził do wejścia do kopalni osoby nieuprawnionej, którą był dziennikarz podający się za lekarza. Powód brał też aktywny udział w blokowaniu dostępu do kopalni oraz uniemożliwiał innym rozpoczęcie pracy. ?W czasie blokowania wstępu do zakładu uderzył w twarz jedną z osób próbujących dostać się do pracy. Organizował przy tym tzw. masówki, w których publicznie potępiano tych, którzy nie uczestniczyli w strajku. W jego trakcie powód siłą uniemożliwił też kontrolę trzeźwości jednego z protestujących.
Wskutek tych wydarzeń pracodawca rozwiązał z działaczem umowę o pracę bez wypowiedzenia. Podjął tę decyzję, mimo że na to zwolnienie nie miał zgody organizacji związkowej.
Sąd rejonowy uznał, że w czasie rozwiązania angażu powód jako działacz związkowy był pracownikiem szczególnie chronionym zgodnie z art. 32 ustawy ?o związkach zawodowych. Rozwiązanie umowy nastąpiło więc z naruszeniem tego przepisu. Sąd jednak oddalił roszczenia powoda, wskazując, że w czasie strajku dopuścił się rażących oraz nagannych zachowań. Skutkuje to tym, że uwzględnienie jego roszczeń byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Argumentację sądu rejonowego podzielił sąd okręgowy. Ostatecznie przyjął ją też SN. Uznał, że zachowanie kierującego akcją strajkową powoda było wyjątkowo drastyczne i rażąco naganne. Według SN „pracodawca nie powinien tolerować agresywnych zachowań ?w czasie akcji strajkowej prowadzonej ?w kopalni, gdyż mogłoby to sprowadzić niebezpieczeństwo na całą załogę w razie eskalacji przemocy". Powód zaś jako osoba kierująca całą akcją i jednocześnie zajmująca znaczące stanowisko w strukturze pracodawcy powinien mieć tego świadomość.
Komentarz eksperta:
Adrian ?Prusik, aplikant radcowski ?w Kancelarii Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy sp.k.