Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 8 listopada 2012 r. (II PK 80/12).
Stan faktyczny
Między pracownikami istniał konflikt w związku z brakiem właściwej współpracy przy wspólnym wykonywaniu zadań. Doszło między nimi do ostrej wymiany zdań, w efekcie czego jeden z pracowników uderzył drugiego i złamał mu kość nosową. Zdarzenie miało miejsce w zakładowej przebieralni, na kilkanaście minut przed rozpoczęciem pracy przez pobitego pracownika. W protokole powypadkowym ustalono, że nie był to wypadek przy pracy. Podwładny odwołał się do sądu, wnosząc o sprostowanie protokołu.
Rozstrzygnięcie
Sąd rejonowy oddalił powództwo, potwierdzając, że zdarzenie nie było wypadkiem przy pracy. Sąd okręgowy zmienił wyrok i sprostował protokół powypadkowy, ustalając, że zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Sprawa trafiła do SN.
SN uznał, że w tej sprawie pobicie pracownika należy uznać za wypadek przy pracy. Pozostawało ono bowiem w związku czasowym, miejscowym i funkcjonalnym z wykonywaniem obowiązków pracowniczych i spełniało wszystkie cechy definicyjne wypadku przy pracy.
Zdaniem eksperta
Robert Stępień prawnik w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy