Kodeks pracy przewiduje wiele systemów czasu pracy, w których załoga może wykonywać pracę na rzecz firmy. Podstawowy system to taki, w którym czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie 5-dniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym. Cechą wspólną takich systemów jest limitowanie pracy podwładnego poprzez wskazanie czasu, w jakim ma być wykonywana.
Wyjątkiem jest zadaniowy czas pracy. W nim praca limitowana jest przez wskazanie zadań, które ma wykonać pracownik, a nie przez podanie czasu, w jakim ma realizować obowiązki. Może to być idealne rozwiązanie dla pracodawcy i pracownika, bo pozwala na dużą elastyczność. Niestety, w praktyce jego sens pracodawcy często wypaczają. To wynik niezrozumienia jego istoty bądź chęci osiągnięcia celów, którym system ten nie służy.
Chodzi o swobodę
Określenie pracownikowi zadań do wykonania i ustalenie czasu koniecznego do ich realizacji to sedno zadaniowego czasu pracy. Pracownika rozlicza się z tego, czy wykonał powierzone mu prace, a nie z tego, czy przesiedział w firmie 8 godzin.
I tutaj pojawia się pierwszy problem. Szefowie bowiem bardzo entuzjastycznie podchodzą do rozliczania podwładnych za efekt pracy, natomiast niechętnie wyzbywają się prawa wyznaczania i kontrolowania czasu wykonania tych zadań. Czasem przybiera to wręcz zabawną formę. Gdy po dłuższej rozmowie z klientem okazuje się, że nie ma potrzeby, aby zatrudnieni pracowali w określonych godzinach, to taki zadaniowy system jest już niemożliwy. Dlaczego? Prezes nie wyobraża sobie, aby pracownicy przychodzili do firmy później od niego. Wtedy szybko odwołuje się do definicji i istoty stosunku pracy. Polega ona na wykonywaniu pracy pod kierownictwem pracodawcy, w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym.
Tymczasem w zadaniowym czasie pracy pracodawca nie kontroluje godzin wykonywania czynności służbowych. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 17 lutego 2004 r. (I PK 377/03), pracownik ma obowiązek pozostawać nie tyle w dyspozycji pracodawcy, ile do dyspozycji zadań, które powinien wykonać. Co do zasady to podwładny decyduje, kiedy realizuje obowiązki.