Tak wynika z ustawy z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (DzU nr 254, poz. 1700; dalej ustawa). Zgodnie z nią osoby wykonujące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych obejmuje zakaz nierównego traktowania, analogiczny do tego uregulowanego w kodeksie pracy.
Ustawa wymienia przy tym kryteria, które nie mogą być podstawą różnicowania. Są to: płeć, rasa, pochodzenie etniczne, narodowość, religia, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientacja seksualna.
Zasady w teorii...
Jakie są sankcje za naruszenie zasady równego traktowania zleceniobiorców?
Dotknięty dyskryminacją może wystąpić do sądu o odszkodowanie. Aby je uzyskać, musi jedynie uprawdopodobnić nierówne traktowanie. Oznacza to, że w takich sprawach ciężar dowodu spoczywa na zleceniodawcy. To on musi wykazać, że podejmował działania, które nie były sprzeczne z przepisami ustawy.
W sytuacji zróżnicowania np. wysokości zarobków poszczególnych osób wykonujących takie same zadania, zleceniodawca będzie musiał wykazać, że ustalając wysokość ich pensji nie kierował się żadnym z niedozwolonych kryteriów, a jedynie obiektywnymi przesłankami.