Im dłużej zatem podwładnego zatrudnia ta sama firma, tym dłuższy będzie miał on okres wymówienia umowy o pracę. Do zakładowego stażu pracy, od którego zależy długość okresu wypowiedzenia, należy zliczać wszystkie okresy zaangażowania pracownika u tego samego pracodawcy. Tak też wskazał Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 15 stycznia 2003 r. (III PZP 20/02).
Stwierdził, że przy ustalaniu okresu wymówienia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony (art. 36 § 1 k.p.) uwzględnia się wszystkie okresy zatrudnienia u tego samego (danego) pracodawcy. Oznacza to, że wszystkie okresy poprzedniego zatrudnienia zakończonego rozwiązaniem lub wygaśnięciem umowy o pracę w tej samej firmie - przy ustalaniu okresu wymówienia umowy na czas nieokreślony - sumuje się.
Przy czym bez znaczenia jest tu podstawa prawna tych stosunków pracy łączących dotąd strony, a także wymiar czasu pracy czy przerwy między kolejnymi okresami zatrudnienia. Bez znaczenia jest tu też tryb oraz przyczyny rozwiązania kolejnych stosunków pracy z tym samym szefem.
Urlop bezpłatny
Natomiast do okresu zatrudnienia u danego pracodawcy nie wlicza się tygodni czy miesięcy urlopu bezpłatnego udzielonego na zasadach wskazanych w art. 174 k.p. Wynika to stąd, że okresu urlopu bezpłatnego nie wlicza się do okresu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze (art. 174 § 2 k.p.).
Podczas urlopu bezpłatnego dochodzi bowiem niejako do zawieszenia istniejącego stosunku pracy. Polega to na tym, że strony zwolnione są ze swoich podstawowych obowiązków, czyli pracownik z wykonywania pracy, a pracodawca z płacenia wynagrodzenia. Dlatego czas urlopu bezpłatnego co do zasady nie wlicza się do okresu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze.
Jest odstępstwo
Jednak od tej zasady są wyjątki. Zgodnie bowiem z art. 174 § 4 k.p. przepisu o niezaliczaniu do stażu pracy okresu korzystania z urlopu bezpłatnego nie stosuje, gdy zagadnienie to odmiennie regulują inne przepisy.