Według art. 47 kodeksu pracy, pracownikowi, który podjął pracę w wyniku przywrócenia do pracy, przysługuje wynagrodzenie za czas pozostawania bez niej. Nie będzie to jednak więcej niż za dwa miesiące, a gdy okres wymówienia wynosił trzy miesiące - nie więcej niż za miesiąc. Jeżeli angaż rozwiązano z pracownikiem, o którym mowa w art. 39 k.p., albo z pracownicą w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego, wynagrodzenie przysługuje za cały czas pozostawania bez pracy.
Dotyczy to także sytuacji, gdy umowę rozwiązano z pracownikiem-ojcem wychowującym dziecko w okresie korzystania z urlopu macierzyńskiego albo gdy rozwiązanie angażu podlega ograniczeniu z mocy przepisu szczególnego. Tak będzie np. u działaczy związkowych.
Jeśli więc szef rozwiązał angaż za wypowiedzeniem i sąd pracy uznał to za sprzeczne z prawem pracy lub nieuzasadnione oraz orzekł przywrócenie zwolnionego do pracy, a ten podjął zadania w wyniku takiej decyzji, ma prawo do wynagrodzenia za czas pozostawania bez zajęcia. Kwota ta stanowi odszkodowanie za szkodę, jaką pracownik poniósł w wyniku utraty zarobków wskutek niezgodnego z prawem rozwiązania angażu przez szefa.
Wysokość tego wynagrodzenia zależy przy tym nie tylko od długości pozostawania bez zajęcia, ale także od stażu pracy. Wynika to stąd, że maksymalny poziom tego wynagrodzenia powiązano z okresem wypowiedzenia, którego długość zależy od zakładowego stażu.
Nie dotyczy to tylko pracowników w wieku przedemerytalnym, kobiet w ciąży i korzystających z urlopów macierzyńskich oraz podlegających szczególnej ochronie prawnej z mocy odrębnych przepisów (np. działacze związkowi), którzy mają prawo do wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy.