- sprzedaży niedokończonej inwestycji,
- zlikwidowania zaniechanej inwestycji.
Ustawy o podatkach dochodowych nie określają, co należy rozumieć przez likwidację zaniechanej inwestycji. Podobnie jak w przypadku likwidacji środków trwałych >patrz tekst na str. 7, organy podatkowe stoją na stanowisku, że chodzi tu o fizyczną likwidację rozumianą jako zniszczenie, zezłomowanie itp., potwierdzone protokołem fizycznej likwidacji. Przy czym na szczęście wymóg ten ograniczają jedynie do nakładów mających postać „fizyczną". Natomiast w przypadku różnego rodzaju ekspertyz, projektów (których przygotowanie często poprzedza rozpoczęcie inwestycji) przyjmują stanowisko zdroworozsądkowe. Wskazują bowiem, że do uznania wydatków na nabycie tego typu usług za koszty uzyskania przychodów wystarczy podjęcie decyzji o trwałym i definitywnym odstąpieniu od dalszego prowadzenia danego zadania inwestycyjnego. Ich fizyczna likwidacja nie jest bowiem racjonalna również ze względów dowodowych (skoro zniszczenie np. projektu czy ekspertyzy pozbawiłoby podatnika możliwości udowodnienia rzeczywistego poniesienia kosztu w celu osiągnięcia przychodów). Organy podatkowe uznają więc, że w takim przypadku wystarczające do uznania kosztów zaniechanej inwestycji jest podjęcie decyzji o zaniechaniu inwestycji, wykreślenie jej z ewidencji rachunkowej i sporządzenie protokołu likwidacyjnego dokumentującego skutki decyzji o zaniechaniu inwestycji.
Warto pamiętać, że przepisy o zaniechanych inwestycjach dotyczą wyłącznie przypadków, gdy dane nakłady nie będą już wykorzystywane w działalności przedsiębiorcy. Jeśli bowiem podatnik kupi środki trwałe (np. wyposażenie sklepu czy biura) i pomimo zaniechania inwestycji zostawi je w swoim majątku, bo np. zamierza je wykorzystać w przyszłości, będzie musiał poczekać z zaliczeniem wydatków na ich nabycie do kosztów podatkowych do momentu ich faktycznego wykorzystania.
—Agnieszka Poręba, doradca podatkowy w Taxplan Sp. z o.o.