Brak wymogu uzasadniania przez pracodawców wypowiedzenia umów na okres próbny i na czas określony prowadzi niektórych do wniosku, że w tej mierze nie obowiązują ich żadne zasady. To błąd. Błąd, za który szef może zapłacić wysoką cenę.
To, że nie trzeba podawać przyczyn wypowiedzenia oraz że pracownik nie może skutecznie domagać się przed sądem ich ustalenia, jeszcze nie hamuje podwładnego. Może on postawić szefa „pod ścianą" i ten będzie musiał ujawnić powody, z których wypowiedział terminowy angaż. A to za sprawą kodeksowych przepisów antydyskryminacyjnych.
Przykre konsekwencje
Zgodnie z art. 183b § 1 pkt 1 kodeksu pracy rozwiązanie stosunku pracy (nie wyłączając rozwiązania w trybie wypowiedzenia) z jednej lub kilku przyczyn uznanych za dyskryminacyjne (art. 183a § 1 k.p.) narusza zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. I to ze wszystkimi wynikającymi konsekwencjami, nie wyłączając uprawnienia pracownika do żądania od firmy stosownego odszkodowania (art. 183d k.p.).
Ten, kto czuje się dyskryminowany wypowiedzeniem mu terminowej umowy o pracę, może wystąpić z powództwem odszkodowawczym przeciwko pracodawcy. Zgodnie z regułami dowodowymi obowiązującymi w sprawach o dyskryminację wystarczy, że wskaże fakty uprawdopodobniające zarzut nierównego traktowania w zatrudnieniu. Wówczas na pracodawcę przechodzi ciężar wykazania, że kierował się obiektywnymi powodami (art. 183b § 1 k.p. i art. 10 dyrektywy Rady 2000/78/WE z 27 listopada 2000 ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy).
Oczywiście samo subiektywne odczucie pracownika, że stał się ofiarą dyskryminacji, nie wystarczy. Musi podać okoliczności towarzyszące lub poprzedzające wypowiedzenie, które według obiektywnych kryteriów i w świetle doświadczenia życiowego czynią prawdopodobny zarzut dyskryminacji. To wystarczy, aby szefa zmusić do przeprowadzenia dowodu „niewinności", czyli wykazania okoliczności, że przy wypowiedzeniu kierował się obiektywnymi, a nie dyskryminacyjnymi przesłankami. Najprościej rzecz ujmując, w ten sposób pracodawca ujawni rzeczywiste powody, z których wymówił terminową umowę o pracę.