[srodtytul]Zbiórka w sklepie i warsztacie[/srodtytul]
Stare przenośne baterie (chodzi o te, które nie są samochodowymi i przemysłowymi) mają obowiązek zbierać wszystkie sklepy, które je sprzedają, jeśli ich powierzchnia sprzedaży przekracza 25 mkw.
Chodzi o tę przestrzeń, na której odbywa się bezpośrednia sprzedaż towarów (bez wliczania do niej miejsca usług i gastronomii oraz powierzchni pomocniczej, do której zalicza się magazyny, biura, komunikację, ekspozycje wystawowe itp.).
Ogniwo może bezpłatnie oddać każdy, niezależnie od tego, czy chce kupić nowe czy nie. Podobnie obowiązek ich przyjmowania mają też hurtownie i punkty serwisowe.
Zbiórką mogą również zajmować się szkoły i instytucje, np. urzędy miejskie czy gminne. Jednak pod warunkiem zawarcia na piśmie umowy ze zbierającym tego rodzaju odpady.
W miejscu odbioru powinna się znajdować czytelna informacja na temat możliwości oddania zużytych ogniw. Wolno ją umieścić na naczyniu służącym do zbierania. Ponadto pojemniki mają być ustawione w miejscu dostępnym.
Oczywiście bateryjny złom jest przyjmowany nieodpłatnie i nie można go zbierać wraz z innymi odpadami w tym samym pojemniku.
[b] Prowadzący miejsce odbioru może nie wypełniać niektórych obowiązków przewidzianych ustawą o odpadach. [/b]
Nie musi w związku z prowadzeniem zbiórki zużytych ogniw:
- uzyskiwać zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie zbierania lub transportu odpadów,
- zgłaszać się do rejestru z ustawy o odpadach prowadzonego przez starostę,
- zgłaszać zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego (jego części),
- prowadzić ilościowej i jakościowej ewidencji z ustawy o odpadach.
Sprzedawca, przynajmniej teoretycznie, nie powinien się też obawiać, że w krótkim czasie zostanie zasypany starymi ogniwami, których nie będzie miał komu oddać.
Obowiązek odbierania ich mają hurtownicy, którzy zaopatrują dany sklep w baterie. Nie mogą żądać za to dodatkowej opłaty. Muszą też przekazać takie odpady zbierającemu.
[srodtytul]Podpisz umowy[/srodtytul]
Przedsiębiorcy zajmujący się bateriami mogą lub muszą wiele obowiązków zlecić innym firmom. Dotyczy to m.in. zbierania, przetwarzania, recyklingu i unieszkodliwiania zużytych ogniw, odbierania wyeksploatowanych baterii ze sklepów, prowadzenia obowiązkowej sprawozdawczości czy podpisywania umów z przetwarzającym ogniwa.
Może to być dowolna firma parająca się tego rodzaju działalnością (niektóre muszą mieć stosowne decyzje z ustawy o odpadach), a nie jak w przypadku zużytego sprzętu czy opakowań – organizacją odzysku. Są przypuszczenia, że nie wszystkie firmy zbierające na rynku są rzetelne.
Pamiętać jednak należy, że wprowadzający ogniwa jest odpowiedzialny za realizację swoich obowiązków, nawet jak je komuś zlecił.
Są też sytuacje, w których umowy trzeba podpisać obowiązkowo.
[b]1.[/b] Punkty odbioru przenośnych baterii (ale nie sklepy i warsztaty) podpisują obowiązkowo pisemną umowę ze zbierającym zużyte baterie i akumulatory.
[b]2.[/b] Wprowadzający przenośne baterie lub akumulatory zawierają obowiązkowo pisemną umowę ze zbierającymi ogniwa.
[b]3.[/b] Wprowadzający baterie lub akumulatory zawierają obowiązkowo pisemną umowę z prowadzącym zakład przetwarzania zużytych baterii lub zużytych akumulatorów.
[ramka][b]Co we wniosku[/b]
[b]Wniosek dla wprowadzającego baterie i akumulatory zawiera następujące dane: [/b]
- firmę przedsiębiorcy oraz oznaczenie jego siedziby i adres,
- numer NIP przedsiębiorcy – jeżeli został nadany,
- europejski numer identyfikacji podatkowej – jeżeli został nadany,
- informację o rodzaju wprowadzanych baterii i akumulatorów,
- informację o sposobie realizowania obowiązków wynikających z ustawy.
[b]Prowadzący zakład przetwarzania zużytych baterii lub akumulatorów podaje nieco inne dane:[/b]
- firmę przedsiębiorcy oraz oznaczenie jego siedziby i adres,
- datę i oznaczenie miejsca wpisu przedsiębiorcy do ewidencji działalności gospodarczej albo do Krajowego Rejestru Sądowego,
- numer NIP przedsiębiorcy – jeżeli został nadany,
- numer REGON przedsiębiorcy – jeżeli został nadany,
- informację o rodzajach przetwarzanych baterii i akumulatorów oraz o prowadzonych procesach przetwarzania i recyklingu,
- informację o decyzjach związanych z gospodarką odpadami, zawierających datę wydania, czas obowiązywania, dane dotyczące mocy przetwórczych, oznaczenie organu wydającego decyzję oraz jej numer.[/ramka]
[ramka][b]Kto musi się wpisać do rejestru[/b]
Jest do tego zobowiązany każdy przedsiębiorca, który:
- zajmuje się wprowadzaniem do obrotu baterii lub akumulatorów,
- wprowadza baterie lub akumulatory zamontowane w sprzęcie lub w pojazdach,
- dokonuje importu lub wewnątrzwspólnotowego nabycia baterii lub akumulatorów na potrzeby wykonywanej działalności gospodarczej,
- prowadzi zakład przetwarzania zużytych baterii lub akumulatorów. [/ramka]
[ramka][b]Coraz więcej do zebrania[/b]
Zgodnie z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/search.spr;jsessionid=A432E800F1CD0B183590BDFEC02B3CDF]rozporządzeniem w sprawie rocznych poziomów zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych (DzU z 2009 r. nr 215, poz. 1671) [/link]na poszczególne lata ustalono następujące roczne poziomy zbierania zużytych baterii i akumulatorów przenośnych:
- 2010 r. – 18 proc.,
- 2011 r. – 22 proc.,
- 2012 r. – 25 proc.,
- 2013 r. – 30 proc.,
- 2014 r. – 35 proc.,
- 2015 r. – 40 proc.,
- 2016 r. i następne – 45 proc.[/ramka]
[srodtytul]ILE ZA UPOWSZECHNIANIE WIEDZY[/srodtytul]
[b]Część pieniędzy z rocznych przychodów firmy wprowadzające baterie muszą przeznaczać na kampanie edukacyjne[/b]
Kampanie te mają informować o szkodliwości ogniw, sposobach ich zbierania czy znaczeniu obowiązkowych oznakowań.
Wprowadzający przeznaczają na to co najmniej 0,1 proc. swoich rocznych przychodów powstałych z tytułu wprowadzenia do obrotu takich produktów.
[ramka][b]Przykład [/b]
Przedsiębiorca osiągnął wyłącznie ze sprzedaży baterii i akumulatorów przychód w wysokości 150 tys. zł. Wyliczył, że na kampanię edukacyjną przeznaczy więc:
150 000 zł x 0,1 proc. = 150 zł
Z tych pieniędzy może samodzielnie sfinansować kampanię edukacyjną lub do 15 marca 2011 r. (za 2010 r.) przekazać je na ten cel marszałkowi województwa.[/ramka]
Nie ma jeszcze wzoru sprawozdania, które trzeba będzie wypełnić przy rozliczaniu się z edukacyjnych obowiązków (jest jego projekt).
Z ustawy wiadomo jednak, że w ramach publicznych kampanii trzeba edukować m.in. o możliwym wpływie substancji stosowanych w bateriach i akumulatorach na środowisko i zdrowie ludzi, zalecać selektywne zbieranie oraz informować o dostępnych systemach zbierania i recyklingu czy o znaczeniu symboli zamieszczanych na ogniwach.
[srodtytul]Licz, ile wprowadzisz[/srodtytul]
Ustalenie właściwego poziomu zbierania i ewentualne wyliczenie wysokości opłaty produktowej wiąże się z koniecznością prowadzenia ewidencji obejmującej informacje o rodzaju, ilości i masie wprowadzanych do obrotu baterii i akumulatorów.
Radzimy zainteresowanym już teraz zapoznać się z rozporządzeniami, w których są wzory formularzy (tytuły podajemy dalej). Jasno wynika z nich, jakie konkretnie informacje muszą przez cały rok zbierać, żeby móc prawidłowo wypełnić formularz.
Poza masą wprowadzonych baterii i akumulatorów w podziale na odpowiednie grupy trzeba określić rodzaj zebranych baterii i akumulatorów zgodnie z katalogiem odpadów. Na podstawie ewidencji firma składa marszałkowi województwa coroczne sprawozdania. Ustawodawca nie określił ani formy, ani częstotliwości wpisów do ewidencji. To znaczy, że można ją prowadzić choćby w zwykłym zeszycie, najlepiej na bieżąco. Ale można się też zdecydować na wpis miesięczny czy np. kwartalny. Trzeba ją przechowywać przez pięć lat.
[b]Uwaga![/b] Chociaż dane w formularzach są podawane w kilogramach, to ustalanie masy baterii z taką dokładnością nie wystarczy. Zgodnie z objaśnieniami ma być ona podana z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku, czyli do 1 dekagrama! Z taką dokładnością powinniśmy więc ewidencjonować ogniwa.
[srodtytul]Plik sprawozdań[/srodtytul]
Od 2010 r. na podstawie ustawy o bateriach i akumulatorach przedsiębiorcy rozliczają się też z obowiązków sprawozdawczych i z opłaty produktowej (za 2009 r. obowiązują ich w tym zakresie przepisy o opłacie produktowej i o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym). Będą przesyłać do 15 marca marszałkowi województwa przynajmniej trzy sprawozdania:
- [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=BC9B3D04429969E29A06CFC181490BC5?id=328612]o rodzaju, ilości i masie wprowadzonych do obrotu baterii i akumulatorów (wzór w rozporządzeniu w sprawie wzoru rocznego sprawozdania o rodzaju, ilości i masie wprowadzonych do obrotu baterii i akumulatorów – [b]DzU z 2009 r. nr 172, poz. 1341[/b])[/link],
- [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/search.spr]o osiągniętych poziomach zbierania (wzór w rozporządzeniu w sprawie wzoru rocznego sprawozdania o osiągniętych poziomach zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych – [b]DzU z 2009 r. nr 163, poz. 1304[/b])[/link],
-[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=30476911AFC28FAD77D8AA842797600F?id=326447] o wysokości opłaty produktowej (wzór w rozporządzeniu w sprawie wzoru rocznego sprawozdania o wysokości należnej opłaty produktowej z tytułu nieosiągnięcia wymaganego poziomu zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych – [b]DzU z 2009 r. nr 160, poz. 1274[/b])[/link].
W tym ostatnim powołanym rozporządzeniu nie ma jednak podanego dokładnego sposobu obliczania opłaty produktowej. W ustawie jest tylko słowny opis: poziom zbierania to wyrażony w procentach stosunek masy zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych zebranych zgodnie z ustawą w danym roku kalendarzowym do średniej masy baterii przenośnych i akumulatorów przenośnych wprowadzonych do obrotu przez wprowadzającego baterie lub akumulatory w danym roku kalendarzowym oraz w dwóch latach poprzednich.
Teoretycznie prawidłowe obliczenie tego nie powinno przysporzyć większych trudności. Liczbę wprowadzonych akumulatorów w poprzednich latach przedsiębiorcy wezmą z ewidencji prowadzonej na podstawie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7955A99FDB75C4E8243C4B4EFA16D7CA?id=185746]ustawy o opłacie produktowej [b](tekst jedn. DzU z 2007 r. nr 90, poz. 607 ze zm.)[/b][/link]. Liczbę zebranych – od przedsiębiorcy, z którym mają podpisaną umowę.
Ale wątpliwości pojawiają się choćby w sytuacji, gdy ktoś dopiero w 2010 roku rozpoczął działalność. Brak wzoru na obliczenie poziomu recyklingu wszystkich opakowań razem jest przyczyną nienaliczania tej opłaty z ustawy o opłacie produktowej i depozytowej. Czy tak będzie też z poziomem zbierania baterii, czy może wystarczy interpretacja ministerstwa? Prawdopodobnie wszystko wyjaśni się pod koniec roku.
Wprowadzający przesyłają sprawozdania marszałkowi województwa, na którego terenie firma ma siedzibę (lub przedsiębiorca ma miejsce zamieszkania). Jeżeli jest to firma niemająca w Polsce siedziby, to sprawozdanie będzie się przesyłać marszałkowi województwa mazowieckiego.
Do sprawozdania wprowadzający musi dołączyć odpowiedni wykaz punktów zbierania i miejsc odbioru ogniw. Przekaże też wykaz zakładów przetwarzania zużytych baterii lub zużytych akumulatorów, z których prowadzącymi ma zawartą umowę.
[b]Uwaga![/b] Sprawozdania dotyczące zbierania i opłaty produktowej przedkładają jedynie wprowadzający baterie i akumulatory przenośne (czyli nie te, które ustawa nazywa przemysłowymi – o jakie dokładnie chodzi, mówi załącznik nr 1 do ustawy o bateriach i akumulatorach).
[srodtytul]Kiedy zapłacisz[/srodtytul]
Wystarczy zebrać 18 proc. ogniw przenośnych w stosunku do tego, co zostało wprowadzone, by w 2010 r. wypełnić ustawowy obowiązek i nie płacić opłaty produktowej. Ustawa nie przewiduje rozliczeń za recykling (tak jak jest przy opakowaniach czy zużytym sprzęcie).
Dla wprowadzających osiągnięty poziom recyklingu nie ma więc znaczenia. Jest on ważny dla prowadzących stosowne instalacje przetwarzania – muszą mieć one odpowiednią sprawność w tym zakresie.
Opłatę określono w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A8A2F272473215D723B0019C7989784A?id=335083]rozporządzeniu w sprawie stawki opłaty produktowej [b](DzU z 2009 r. nr 215, poz. 1672)[/b][/link] na 9 zł za kilogram. Minister środowiska, choć miał do tego prawo, nie zróżnicował stawki dla poszczególnych rodzajów wyeksploatowanych ogniw.
Pieniądze trzeba będzie wpłacać na odrębny rachunek bankowy urzędu marszałkowskiego (tego samego, do którego wysyła się sprawozdanie do 15 marca za poprzedni rok).
Jeżeli przedsiębiorca nie uiści wymaganej opłaty albo wpłaci zbyt mało, to marszałek w drodze decyzji ustali wysokość zaległości, a jeśli i to nie poskutkuje – nałoży dodatkową opłatę odpowiadającą połowie niewpłaconej kwoty.
[srodtytul]Kaucja za akumulator[/srodtytul]
Jest też obowiązek oddawania zużytych akumulatorów. Pamiętać o nim muszą posiadacze samochodów, zarówno przedsiębiorcy, jak i osoby fizyczne. Odbierają je sprzedawcy detaliczni, punkty serwisowe czy zakłady wymieniające akumulatory.
Przy zakupie nowego sprzedawca obowiązkowo pobiera 30 – 35 zł kaucji (zwanej w ustawie opłatą depozytową), którą oddaje przy zwrocie starego. Jeżeli klient od razu wymienia stary akumulator na nowy, kaucja nie jest pobierana. Wysokość kaucji określa[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B0540073E4FAA0FB084A126928048207?id=360996] rozporządzenie w sprawie stawek opłaty depozytowej [b](DzU z 2010 r. nr 130, poz. 882)[/b][/link].
[srodtytul]Jakie kary[/srodtytul]
Ci przedsiębiorcy, którzy nie dostosują się do obowiązujących przepisów, nie mogą liczyć na bezkarność. Muszą przede wszystkim liczyć się z grzywnami. Choćby za nieprzyjęcie baterii od klientów. Jednak niektóre przewinienia są karane znacznie surowiej.
Za brak właściwej instrukcji (gdy sprzedaż odbywa się na terenie kraju, to po polsku) odpowiedzą zarówno wprowadzający sprzęt, czyli producenci i importerzy, jak i sprzedawcy czy hurtownicy. Sprzedającym grozi grzywna, a wprowadzającym kara pieniężna od tysiąca do 100 tys. zł. Jeżeli ktoś nie sfinansuje kampanii edukacyjnej, to również może zapłacić 100 tys. zł.
Także sprzedawcy, którzy nie przyjmują ogniw lub żądają pieniędzy za ich przyjęcie, zagrożeni są grzywną. Przedsiębiorca, który nie prowadzi ewidencji lub robi to nierzetelnie, musi się liczyć z dotkliwą karą – nawet do 50 tys. zł.