Gdy angaż rozwiązuje się za wypowiedzeniem, szef ma możliwość skierowania pracownika na urlop. Wolne będzie udzielone w okresie wypowiedzenia. To uprawnienie, a nie obowiązek pracodawcy.
Udzielenie pracownikowi urlopu wypoczynkowego w okresie wypowiedzenia i ustalenie jego terminu zależy od woli pracodawcy. Jeśli zechce wysłać na urlop odchodzącego z firmy podwładnego, ten musi wykorzystać taki urlop. Tak nakazuje art. 167[sup]1[/sup] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=11B9FE3F4EB01ADE45D1E03F615D9D9D?id=76037]k.p.[/link]
[srodtytul]W naturze lub ekwiwalent[/srodtytul]
Szef nie musi skorzystać z tego uprawnienia i może podjąć decyzję, że np. w okresie wypowiedzenia pracownik będzie normalnie świadczył pracę, a za niewykorzystany w naturze urlop z powodu rozwiązania umowy o pracę zostanie mu wypłacony ekwiwalent pieniężny. Jeśli jednak skieruje pracownika na urlop, to powinien pamiętać, że udzielenie wolnego w okresie wypowiedzenia dotyczy zarówno urlopu zaległego, jak i bieżącego. Przy udzielaniu takiego urlopu nie ma znaczenia, ani kogo inicjatywą było złożenie wypowiedzenia, ani jak długi jest okres wypowiedzenia.
Oczywiście może się zdarzyć i tak, że np. w okresie wypowiedzenia pracownikowi przysługuje urlop wypoczynkowy przewidziany wcześniej w planie urlopów. Wtedy szef nie musi widzieć konieczności wysłania odchodzącej z firmy osoby na „dodatkowe” wakacje. Jeżeli jednak urlop nie wynika z planu urlopów lub indywidualnych uzgodnień z pracodawcą, to pracownik nie jest w stanie przymusić szefa do udzielenia urlopu w terminie, który wynika z jego wcześniejszej woli.