[b]Nasz czytelnik, który prowadzi małą firmę, zaproponował swojej podwładnej, objętej ochroną przedemerytalną, zawarcie porozumienia o nieświadczeniu pracy. Czas jego trwania może wynosić nawet kilka miesięcy. W tym okresie miałaby być traktowana jak pracownik w gotowości do powrotu do pracy na żądanie firmy.
Zawarcie porozumienia ma skutkować jednak obniżeniem wynagrodzenia, ponieważ osoba ta nie otrzyma w tym czasie żadnych dodatków do pensji ani premii. Powstaje w tym przypadku wątpliwość, czy dopuszczalne jest zawieranie porozumień o nieświadczeniu pracy, gdy w firmie nie ma przestojów. Czy propozycja pracodawcy i nakłanianie podwładnej do podpisania wspomnianego porozumienia może być traktowane jako mobbing?[/b]
Przypomnijmy, że[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5C51915DB0FA89DDE82ACAB06EFFAFB3?id=76037] kodeks pracy [/link]w art. 22 § 1 określa podstawowe obowiązki stron stosunku pracy: po stronie pracodawcy – obowiązek zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem, po stronie pracownika – obowiązek wykonywania umówionej pracy.
[srodtytul]Podstawowe obowiązki...[/srodtytul]
Tym samym za sprzeczne z istotą stosunku pracy należy uznać porozumienie, w którym pracodawca, zainteresowany niedopuszczaniem podwładnego do wykonywania pracy, zobowiązuje się do wypłacania mu określonych sum pieniężnych w zamian za pozostawanie w gotowości do pracy. Jest to niedopuszczalne, zwłaszcza gdy odbywa się kosztem pracownika przez obniżenie mu wynagrodzenia wobec braku dodatków i premii, a pracodawca ma realną możliwość zatrudniania go na warunkach uzgodnionych w umowie.