Mimo że ułożenie harmonogramu czasu pracy nie jest trudne, to pracodawcom przysparza wielu problemów. Zapominają o odpoczynkach i nieświadomie planują nadgodziny. Mało tego, wielu z nich nie rozróżnia grafików od rozkładów czasu pracy. Ta niewiedza wynika zapewne z tego, że kodeks pracy nie wymienia tych dwóch dokumentów jako odrębnych. Z art. 150 § 1 k.p. wynika jedynie, że rozkłady czasu pracy tak samo jak okresy rozliczeniowe ustala się w układzie zbiorowym pracy albo w regulaminie pracy bądź w obwieszczeniu. Zatem na podstawie tej definicji można wysnuć wniosek, że rozkład ma charakter ogólny i globalnie wskazuje dni tygodnia, kiedy pracownik pracuje i po ile godzin. Tymczasem[b] harmonogram czasu pracy określa szczegółowo dni i konkretne godziny pracy w okresie rozliczeniowym.[/b]
Dziś podpowiadamy, o czym należy pamiętać, by planowanie pracy w grafikach nie skończyło się grzywną. Przypomnimy też, jak wypełnić ewidencję czasu pracy. Podajemy też przykład dwóch grafików opracowanych w systemie równoważnym: prawidłowego i błędnego.
[srodtytul]1 Ustalamy okres rozliczeniowy i liczymy wymiar[/srodtytul]
Podstawową informacją, bez której nie ułożymy grafiku, jest wymiar czasu pracy. Ustalamy go na dany okres rozliczeniowy. Rachunki są prostsze, gdy jest on miesięczny. Więcej liczenia jest natomiast wtedy, gdy obejmuje on okresy dłuższe, np. trzy- albo czteromiesięczne. Bez względu na ich długość wymiar czasu pracy ustalamy na podstawie art. 130 k.p. Najpierw liczymy normę. Mnożymy 40 godzin (norma średniotygodniowa) przez liczbę pełnych tygodni w okresie rozliczeniowym, a następnie do otrzymanej liczby godzin dodajemy iloczyn ośmiu godzin (norma dobowa) i liczby dni pozostałych do końca okresu rozliczeniowego przypadających od poniedziałku do piątku (tzw. dni wystających). Następnie ustalamy święta. Za te przypadające w okresie rozliczeniowym w innym dniu niż niedziela wymiar obniżamy jednorazowo o osiem godzin. Na koniec odejmujemy usprawiedliwione nieobecności. Obniżamy wymiar czasu pracy o liczbę godzin tych nieobecności, o ile były zaplanowane jako robocze. Ale uwaga: ten etap nie dotyczy planowania czasu pracy, ale jego rozliczania. Wyliczmy wymiar czasu pracy na marzec i kwiecień.
[ramka][b]Przykład[/b]