- jednoczesne złożenie przez mężczyznę i kobietę przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą w związek małżeński lub
- oświadczenie przez mężczyznę i kobietę zawierających związek małżeński podlegający prawu wewnętrznemu Kościoła albo innego związku wyznaniowego w obecności duchownego woli jednoczesnego zawarcia małżeństwa podlegającego prawu polskiemu i sporządzenie następnie przez kierownika urzędu stanu cywilnego aktu małżeństwa.
Warunkiem uznania w świetle prawa skutków zawarcia małżeństwa w drugi z wymienionych sposobów jest istnienie umowy międzynarodowej lub ustawy określającej stosunki między państwem i Kościołem albo innym związkiem wyznaniowym. Co więcej, umowa ta musi przewidywać możliwość wywołania przez związek małżeński podlegający prawu wewnętrznemu tego Kościoła albo innego związku wyznaniowego takich skutków, jakie pociąga za sobą zawarcie małżeństwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego.
Jeśli chodzi o Kościół rzymskokatolicki, możliwość taką ustala art. 10 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=82718]konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzeczpospolitą Polską, podpisanego w Warszawie 28 lipca 1993 r. (DzU nr 51, poz. 318)[/link] oraz art. 15a ust. 1 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=71322]ustawy z 17 maja 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (DzU nr 29, poz. 154 ze zm.).[/link]
Zatem ślubem w takim rozumieniu, w jakim posługuje się nim rozporządzenie, będzie dla pracownicy czytelniczki jedynie ślub cywilny lub konkordatowy.
Pracownica zawarła związek małżeński w urzędzie stanu cywilnego jeszcze przed podjęciem zatrudnienia. W konsekwencji nie korzystała wtedy ze zwolnienia okolicznościowego, a tylko wtedy by ono jej przysługiwało. Biorąc kilka lat później ślub kościelny, nie zawiera związku małżeńskiego w rozumieniu powszechnych przepisów (w myśl których jest już zamężna od kilku lat). Ślub ten nie będzie też ślubem konkordatowym, bo ten łączy w sobie ślub cywilny i kościelny, tymczasem pracownica ma już dawno za sobą uroczystość cywilną. Z ceremonii kościelnej kierownik urzędu stanu cywilnego nie sporządzi aktu małżeństwa (sporządził go kilka lat wcześniej). Pracownica czytelniczki zawiera obecnie związek małżeński jedynie w świetle prawa kanonicznego. Nie przysługują jej zatem już dwa dni urlopu okolicznościowego, gdyż nie zmienia swojego stanu cywilnego.