Najwięcej, bo prawie 31 tysięcy, zostało skierowanych w 2005 roku. W kolejnych latach sytuacja poprawiła się i liczba skarg na łamanie prawa przez firmy spada.
Większość zawiadomień o nieprawidłowościach składały osoby pracujące w małych zakładach zatrudniających do dziewięciu osób. Ich skargi to prawie 40 proc. wszystkich skierowanych do Państwowej Inspekcji Pracy. Im więcej zatrudnionych było w firmach, tym mniej skarg trafiało do inspekcji. Prośby o interwencję kierowane przez zatrudnionych w przedsiębiorstwach powyżej 250 osób stanowiły tylko 12 proc.
Tradycyjnie najwięcej sygnalizowanych problemów dotyczyło nieprawidłowości związanych z wypłatą wynagrodzeń i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy. W ubiegłym roku było ich ponad 17 tysięcy. Naruszenia prawa przez pracodawców polegały na nieterminowym wypłacaniu wynagrodzeń, w tym za pracę w nadgodzinach. Pracodawcy usprawiedliwiali to sytuacją ekonomiczną firmy, a także nieprawidłową interpretacją przepisów płacowych.
Kolejna grupa skarg dotyczyła naruszeń przepisów o czasie pracy. Najczęściej przedsiębiorcy nie przestrzegali norm określających dopuszczalną przeciętną liczbę godzin pracy w tygodniu.
Ich błędy wynikały z licznych nieprawidłowości z zakładowej ewidencji czasu pracy pracowników. Często też przepisy o czasie pracy były łamane z powodu zbyt niskiego poziomu zatrudnienia jak na ilość przyjętych przez zakład zobowiązań do wykonania.