Najważniejsza zmiana dla kierowców to konieczność wożenia ze sobą wypisanego na odpowiednim druku zaświadczenia, które potwierdza, że nie prowadził pojazdu.
Obowiązek jednolitych formularzy wynika z przepisów unijnych. W pozostałych krajach UE został wprowadzony już wcześniej. Dlatego problemów z nowymi drukami nie mają kierowcy wykonujący przewozy międzynarodowe. Dostosować się muszą ci, którzy wożą ładunki bądź ludzi po Polsce.
Dotychczas bowiem kierowca prowadzący pojazdy w krajowym transporcie drogowym (czyli prowadzący pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t albo autobusy zabierające więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą) musiał mieć wprawdzie takie zaświadczenie, ale niekoniecznie na unijnym formularzu. Podobnie jak dotychczas takie zaświadczenie kierowca musi okazywać w razie kontroli, jeżeli nie prowadził pojazdu albo prowadził auto niepodlegające ustawie o transporcie drogowym (np. osobowe).
Taki obowiązek wynika z nowego brzmienia art. 31 ustawy o czasie pracy kierowców.
Zaświadczenie musi być wypełnione elektronicznie bądź na maszynie. Wystawia je pracodawca. Wręcza przed rozpoczęciem przez szofera przewozu drogowego. Gdy kierowca nie prowadził określonego dnia pojazdu, a w tym czasie był w trasie, to pracodawca wystawia takie zaświadczenie i przekazuje je niezwłocznie na żądanie prowadzącego kontrolę. Gdy przedsiębiorca (lub samozatrudniony) sam prowadzi pojazd, wystawia analogiczne oświadczenie.