Reklama

Uchwała Sądu Najwyższego ws. logo Audi: 5-letni termin przedawnienia biegnie od każdego naruszenia

Pięcioletni termin przedawnienia dla ochrony znaków towarowych biegnie od każdego dnia bezprawnego używania znaku.
Uchwała Sądu Najwyższego ws. logo Audi: 5-letni termin przedawnienia biegnie od każdego naruszenia

To sedno uchwały siedmioosobowego składu Izby Cywilnej SN pod kierunkiem jej prezesa Dariusza Zawistowskiego.

Sprawę wytoczył koncern Audi polskiemu sprzedawcy elementów samochodowych ze znakiem Audi. Uchwała przecina długi spór i ma znaczenie dla znaków chronionych prawem unijnym oraz krajowym.

Czytaj także:

Spór o logo Audi rozstrzygnie polski Sąd Najwyższy

Ustawa to mało

Według art. 289 ust. 1 prawa własności przemysłowej roszczenia ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, gdy uprawniony dowiedział się o naruszeniu i naruszycielu, a w każdym przypadku z upływem pięciu lat od naruszenia.

Reklama
Reklama

W praktyce przepis bywa różnie rozumiany, wskazała podczas rozprawy w SN sędzia Teresa Bielska-Sobkowicz: główny podział jest między liczeniem przedawnienia od pierwszego naruszenia a liczeniem go, poczynając od każdego dnia. Co do jednego była zgoda: za żądaniami zakazu naruszeń czy przeprosin kryją się pieniądze, więc muszą się one kiedyś przedawniać.

Kwestia ta wynikła w sprawie o ochronę znaku unijnego, jaką Audi AG z siedzibą w Ingolstadt (Niemcy) wytoczył sprzedawcy akcesoriów motoryzacyjnych z Warszawy, żądając zakazania mu używania bez jego zgody znaku towarowego identycznego z graficznym znakiem Audi – przedstawiającym cztery nachodzące na siebie okręgi. Koncern ma ten znak zarejestrowany w Urzędzie UE ds. Własności Intelektualnej od 1 kwietnia 1996 r. i używa go do oznaczenia aut i części tej marki. Ma on silną zdolność odróżniającą i jest kojarzony z jakością, komfortem i prestiżem. Pozwany co najmniej od 2001 r. sprzedaje nieprzerwanie atrapy chłodnic (grille) do samochodów osobowych Audi ze znakiem wysoce podobnym do znaku Audi.

Sąd okręgowy oddalił żądanie koncernu, bo uwzględnił zarzut pozwanego o przedawnieniu roszczenia. Zdaniem SO w przypadku naruszenia prawa do znaku towarowego czynem ciągłym przedawnienie zaczyna biec od początkowego naruszenia, a to nastąpiło kilkanaście lat przed wniesieniem pozwu (tak długo pozwany obracał częściami ze znakiem Audi). Choć brak dowodu, że koncern wiedział i tolerował naruszenie, upłynął pięcioletni termin.

Czas ma znaczenie

Sąd Apelacyjny w Warszawie powziął wątpliwość, jak liczyć przedawnienie w tych sprawach. Podzielił je trzyosobowy skład SN i sprawa trafiła do składu siódemkowego.

Mec. Szymon Karpierz w imieniu pozwanego argumentował w SN, że przedawnienie zaczyna biec raz, nie może się stale odnawiać, kończy się więc definitywnie po pięciu latach, a duża firma wie, co się dzieje na rynku, i może reagować.

Pełnomocnik Audi mec. Anna Gołębiowska z GKR Legal argumentowała, że naruszenia mają różny charakter; mogą być jednodniowe, np. import towarów z zakazanymi znakami, więc przedawnienie winno biec odrębnie od każdego dnia, a zatem roszczenia o naprawę sprzed pięciu lat się przedawnią, ale młodsze nie, dzięki czemu ochrona własności przemysłowej jest realna, czego wymaga prawo UE.

Reklama
Reklama

Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska, podejmując uchwałę: – Jeżeli naruszenie prawa ochronnego na unijny znak towarowy ma charakter powtarzalny i trwa w chwili zgłoszenia roszczeń, w tym o zakazania naruszeń, pięcioletni termin przedawnienia z art. 289 ust. 1 biegnie od każdego dnia, w którym naruszenie nastąpiło. Uzasadnienie będzie na piśmie za mniej więcej miesiąc.

Sygnatura akt: III CZP 30/20

Tomasz Grucelski adwokat, wspólnik kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi

Uchwała Sądu Najwyższego potwierdza, że gdy mamy do czynienia z wielością powtarzalnych czynów, to należy je traktować jako oddzielne akty naruszeń i bieg przedawnienia rozpoczyna się oddzielnie dla każdego z nich. Uchwała na równi dotyczy znaków unijnych, jak i krajowych. Sposób liczenia terminów przedawnienia na gruncie prawa własności przemysłowej nie był dotychczas przyjmowany jednolicie. Długotrwałość naruszania praw własności przemysłowej nie powinna jednak faworyzować podmiotów naruszających te prawa. W przypadku zaś długotrwałego przyzwolenia na wkraczanie w prawo wyłączne naruszyciel może go bronić np. w postępowaniu zabezpieczającym, podnosząc zarzut tolerowania.

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama